Dziennik Gazeta Prawana logo

Od dziesięcioleci pływamy w oceanie mikrofal

7 sierpnia 2019

Głównym czynnikiem ryzyka w związku z rozwijającą się telefonią nie jest promieniowanie, lecz sposób korzystania z urządzeń

fot. materiały prasowe

prof. Konrad Rejdak, prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, kierownik Katedry i Kliniki Neurologii, Uniwersytet Medyczny w Lublinie

Sieć 5G wymagać będzie zagęszczenia infrastruktury jej obsługującej. Niewielka odległość pomiędzy antenami sprawi, że technologia zwiększy naszą ekspozycję na działanie pola elektromagnetycznego o częstotliwości radiowej. Niektórzy ostrzegają, że spowoduje to wzrost zachorowań na nowotwory czy alzheimera.

Te osoby najwyraźniej zapomniały o tym, że od dekad tkwimy w morzu mikrofal. Używają ich telefony komórkowe, systemy GPS, Bluetooth (korzysta z częstotliwości 2,4 GHz), bezprzewodowy internet, czyli WiFi (od 2,4 do 5 GHz). Również światło, które widzimy, jest promieniowaniem elektromagnetycznym. Kuchenka mikrofalowa operuje w tym samym paśmie co sieci komórkowe – działa na częstotliwości 2,5 GHz. W tym przypadku chodzi jednak o moc. Gdy stoimy przy kuchence, nie wydarzy nam się nic złego, choć w jej wnętrzu temperatura rośnie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.