Zabraknie szczepionki przeciwko gruźlicy
Za kilka dni skończą się zapasy produktu, nowej partii nadal nie ma – sprawdza się czarny scenariusz, o którym już w marcu pisał DGP
Jedyna firma produkująca w Polsce ten preparat ma kłopoty z jego dostarczeniem. Tymczasem rezerwa zgromadzona na wypadek wystąpienia awaryjnej sytuacji jest już na wyczerpaniu. – Szczepionek z zapasu starczy najwyżej do połowy maja. Kiedy się skończą, noworodki będą opuszczać szpitale niezabezpieczone przed gruźlicą – przyznaje Izabela Kucharska, zastępca głównego inspektora sanitarnego. Wakcynacja przeciw tej chorobie to najbardziej popularna szczepionka w Polsce: otrzymuje ją niemal każdy noworodek (jeżeli nie ma przeciwwskazań medycznych) jeszcze przed powrotem do domu.
System zaopatrzenia jest tak zorganizowany, że preparaty, które trafiają do szpitali, kupuje centralnie Ministerstwo Zdrowia. Dlaczego teraz nie może tego zrobić? W grudniu zeszłego roku pojawiło się podejrzenie, że nowa partia, którą BIOMED-LUBLIN zgodnie z umową miał przekazać resortowi, jest wadliwa. Dlatego firma wstrzymała dostawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.