Dziennik Gazeta Prawana logo

Pandemia nie zabiła małżeństwa. Przynajmniej teoretycznie

W czasie kryzysu do związków podchodzimy pragmatycznie, decyzję o złożeniu pozwu przesuwamy na czas po epidemii
W czasie kryzysu do związków podchodzimy pragmatycznie, decyzję o złożeniu pozwu przesuwamy na czas po epidemiiShutterstock
15 lutego 2021

Jeśli w połowie 2020 r. mniejszą liczbę pozwów rozwodowych tłumaczono zamrożeniem sądów, to dziś ten spadek może oznaczać zmiany w myśleniu o rodzinie

Pandemia i zamknięcie się w domach może negatywnie wpłynąć na małżeństwa i wywołać falę pozwów o rozwód – ostrzegali w zeszłym roku psycholodzy. Nie potwierdziły tego majowe dane z sądów okręgowych. Teraz widać, że ten trend utrzymał się do końca 2020 r.

Według ekspertów wysyp pozwów pojawia się wczesną jesienią, po wakacjach. Poprosiliśmy więc sądy okręgowe o dane za czas od września do grudnia 2020 r. Okazało się, że liczba składanych wniosków spadła. Np. w SO w Warszawie w tym czasie było ich 1405, o 294 mniej w porównaniu z 2019 r. I o 125 – z 2018 r. W Gdańsku (1419) odpowiednio – o 109 i 156, Katowicach (1242) o – 173 i 212. Podobne trendy widać w kolejnych okręgówkach, m.in. we Wrocławiu, w Łodzi, Lublinie, Poznaniu czy Kielcach.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.