Równość, czyli co
Płeć w muzyce wciąż się liczy, choć dziś inaczej niż w latach 60., kiedy swoją walkę o uznanie rozpoczynały kobiety show-biznesu
Jak ważne są parytety płci, czyli zasada równości obowiązująca kobiety i mężczyzn, przekonują nie tylko politycy (z naciskiem na polityczki), lecz także piosenkarki. Tego lata muzyczną branżę zszokowała Katy Perry. 40-letnia amerykańska wokalistka opublikowała nagranie „Woman’s World”. Piosenka – zapowiadająca najnowszy album „143” – miała z powagą mówić o kobiecych sprawach, ale została potraktowana jako parodia feminizmu. Jej „kobieta nadczłowiek” przypomina w klipie lalkę Barbie i strongmankę w jednym: ciągnie na linie samochód terenowy, przechodzi bez draśnięcia przez pękającą szybę, a energię czerpie z pistoletu od dystrybutora paliwa przyłożonego do... pośladka.
Rok temu Brytyjka Paris Paloma wylansowała singiel „Labour”. Nie ma zgody na świadczenie nieodpłatnej pracy domowej – podpowiada w nim kobietom Paloma, której piosenka w ciągu doby odnotowała 1 mln odtworzeń na Spotify.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.