Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmierć w Belwederze

Śmierć w Belwederze
NAC / Fot. NAC
13 grudnia 2024

Historia zabójstwa jednego z ochroniarzy Józefa Piłsudskiego to opowieść o tym, jak mordercza potrafi być ambicja

Stefan Kossowski nie miał szczęścia w życiu. Młodo stracił rodziców. Śladem starszych braci poszedł do wojska, ale wyrzucono go w 1925 r. po tym, jak odsiedział w areszcie dwa tygodnie za pobicie. Rok później wyjechał z rodzinnego Wilna do Warszawy. Dzięki koneksjom rodziny znalazł pracę w „brygadzie śledczej” Oddziału II Sztabu Głównego Wojska Polskiego. Oddział zajmował się ochroną najważniejszych osób w państwie. Kossowski był zachwycony. Czuł się ważny, a do tego odpowiadał za bezpieczeństwo Józefa Piłsudskiego, którego podziwiał. Długo wykazywał się obowiązkowością, wręcz przesadną – potrafił z gorączką pójść do pracy.

Pozostało 96% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.