Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Niepodległość znaczona pomnikami

Odsłonięcie pomnika płk. Leopolda Lisa-Kuli. Rzeszów. 19 września 1932 r.
Odsłonięcie pomnika płk. Leopolda Lisa-Kuli. Rzeszów. 19 września 1932 r.fot. NAC
8 listopada 2024
Ten tekst przeczytasz w 15 minut

Polacy rzucili się do nadrabiania zaległości w upamiętnianiu przeszłości natychmiast po odzyskaniu państwa. Wykazując tyle energii, że szybko osiągnięto przesyt

Gdy kolejne rocznicowe fetowanie niepodległości dobiegło końca, na łamach opozycyjnej wobec sanacji „Rzeczpospolitej” ukazał się w grudniu 1926 r. tekst pt. „Próżniackie nawyczki”. Ukrywający się pod pseudonimem „Old Fellow” (Stary Towarzysz) autor sarkał, że w kraju „pełno jest świąt poświęconych wypędzeniu Niemców, Austriaków, Moskali, nie mówiąc już nic o «pierwszobrygadnikach», o «dziadkowych imieninach», o uroczystościach wspominankach najróżniejszego rodzaju”. Piszący te słowa czuł się fetowaniem tak przytłoczony, iż twierdził, że nie ma drugiego kraju, „gdzieby tyle poświęcano czasu na wszelkie uroczystości, ceremonie, inauguracje, wiwatowania, bankietowania, co w Polsce”.

Smaczku sprawie dodawał fakt, iż owym „Starym Towarzyszem” był Leon Wasilewski. Wierny towarzysz Józefa Piłsudskiego z czasów podziemnej PPS, zaś po odzyskaniu niepodległości pierwszy minister spraw zagranicznych, którego piłsudczycy uczynili w 1924 r. prezesem Instytut Badań Najnowszej Historii Polski.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.