Zapraszamy. Ale bez dzieci
Restauracje, hotele, atrakcje turystyczne. Strefy wolne od dzieci, choć dyskryminują, cieszą się popularnością. Rzecznik praw dziecka krytykuje ideę, ale nie monitoruje zjawiska
Zaledwie kilka minut wystarczy, by znaleźć w sieci atrakcję turystyczną, hotel lub restaurację, których oferta jest adresowana wyłącznie do osób pełnoletnich. Obiekty i lokale z zakazem lub ograniczeniami wstępu dla dzieci powstają z myślą o dorosłych pragnących spędzić czas bez towarzystwa najmłodszych. Jak przyznaje w rozmowie z DGP przedstawicielka Izby Turystyki Rzeczypospolitej Polskiej, w Polsce pojawia się coraz więcej miejsc o takim charakterze.
Dlaczego właściciele obiektów decydują się na adresowanie swoich usług wyłącznie do dorosłych? Jak przekonują, chodzi o stworzenie spokojnej, cichej atmosfery, w której można wypocząć bez zakłóceń wynikających z obecności najmłodszych. „Twój świadomy i swobodny wypoczynek wśród osób dorosłych. Wypoczywaj tak, jak lubisz, w pełnej wolności w zgodzie ze sobą” – czytamy na stronie internetowej Maxymilian Unique Hotelu w Kołobrzegu. Izabela Zug, dyrektorka i współwłaścicielka obiektu, wskazuje powody, dla których wprowadzono ograniczenia wiekowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.