Ten skok dodał Adamowi skrzydeł
Po mistrzostwach Polski, które odbyły się w drugi dzień świąt w Szczyrku, nasz najlepszy skoczek odetchnął. Jego porażka mogłaby oznaczać, że miliony wydane na stworzenie teamu Małysz nie przyniosą olimpijskiego złota w Vancouver
Czuję się podbudowany przed Turniejem Czterech Skoczni - mówił Adam Małysz po zdobyciu tytułu mistrza Polski. - Choć treningi przedświąteczne z powodu wiatru i topniejących torów średnio nam się udały. Ostatni skok oddałem tuż przed wigilią, 23 grudnia, prawie po ciemku i w trudnych warunkach. Teraz wraca czas zawodów i będę musiał w sportowej rywalizacji udowodnić, że jestem mocny i że nie psuję już drugich skoków konkursowych - mówił zadowolony Małysz, który w Szczyrku pokonał Kamila Stocha i lokalnego faworyta Stefana Hulę. Cała trójka wystartuje dziś w kwalifikacjach do pierwszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Oberstdorfie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.