Kadrowicze: niech związek weźmie przykład z siatkówki
Na linii męska kadra piłkarzy ręcznych - Związek Piłki Ręcznej w Polsce wciąż iskrzy. Zawodnicy wygarnęli związkowi, że nie dba o ich interesy.
"Związku Piłki Ręcznej w Polsce - szanuj naszą pracę" - w koszulkach z takim napisem pojawili się na konferencji prasowej w Poznaniu polscy szczypiorniści po przegranym 30:35 meczu z Rosją w ostatnim spotkaniu turnieju towarzyskiego (ostatecznie zajęli trzecie miejsce).
Podopieczni Bogdana Wenty są zdania, że związek nie potrafi odpowiednio wykorzystać ich osiągnięć sportowych do promocji piłki ręcznej oraz do poprawienia ich warunków treningowych.
- Nie możemy już dłużej przyglądać się, jak nasza ciężka praca jest marnowana - mówił Karol Bielecki.
- ZPRP nadal sprawia wrażenie, jakby nasz sukces przerastał możliwości organizacyjne ludzi tam pracujących. XXI wiek to czas multimediów, nie wystarczą już tylko transmisje meczowe, sport to dbanie o wizerunek, reklamę i promocję dyscypliny, wydarzeń sportowych oraz samych zawodników - wyliczał zawodnik.
Nie zabrakło porównań do innych, m.in. Polskiego Związku Piłki Siatkowej, któremu przed laty udało się pozyskać bardzo poważnego sponsora w postaci Polkomtelu. - Warto czerpać wzorce do naśladowania. Nie mówię, że za kadencji prezesa Andrzeja Kraśnickiego nic nie zrobiono. Można było jednak zrobić jeszcze więcej - mówił Wenta.
Marek Góralczyk, sekretarz związku, mógł się tylko bronić. - Prowadzimy rozmowy z potencjalnymi sponsorami, jest też grupa mniejszych sponsorów wspierających związek - tłumaczył działacz, który sam musiał odpowiadać na zarzuty zawodników.
mpt
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu