Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

ZUS nie jest wcale drogi

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w

O wypłacalności systemu ubezpieczeń społecznych nie decyduje prezes ZUS, tylko politycy. Ja wynająłem się do wykonywania określonych zadań i poleceń. Sam niczego tu nie zmienię - przekonuje Zbigniew Derdziuk, nowy prezes ZUS

ROZMOWA

Uznałem, że zarządzanie ZUS to wyzwanie dla menedżera. Z jednej strony to element służby publicznej, ale z drugiej - odpowiada się za ogromne pieniądze i system ubezpieczeń społecznych.

Nie jestem rewolucjonistą. Chcę być menedżerem, który zmienia tę instytucję w sposób ewolucyjny.

Tak, aby usprawnić działanie ZUS, który zatrudnia 47 tys. osób, i obsługę klienta.

Chcemy, by nasze decyzje były jednoznaczne. Tak, by klienci nie musieli się głowić, co zrobić: jak zapłacić składki, jak ubiegać się o świadczenie. Ważna jest forma tej obsługi. Dostępność i tempo.

Chciałbym m.in. w ciągu dwóch, trzech lat uruchomić platformę elektroniczną obsługi klientów ZUS. Dzięki temu np. mógłby pan sprawdzać stan konta przez internet, a płatnik składek ma tą drogą uzyskać np. zaświadczenie o niezaleganiu z nimi. Tak jak w bankowości elektronicznej. Żeby to się stało, ZUS musi mieć Kompleksowy System Informatyczny.

W 2010 roku jest to już niemożliwe. Ustawa budżetowa określa, że w przyszłym roku działalność ZUS będzie kosztować 3,4 mld zł. Dokładnie tyle samo co w tym. W porównaniu do środków, jakimi obraca ZUS - w przyszłym roku wyda prawie 160 mld zł - nie jest to nadzwyczajnie dużo. A wręcz coraz mniej. W 2006 i 2007 tzw. odpis na działalność ZUS był na poziomie 2,5 proc. wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W 2009 roku ta relacja wynosi 2,38 proc., a w 2010 - 2,15 proc. ZUS wbrew powszechnemu mniemaniu nie jest więc drogą instytucją.

Nie. Oprócz naturalnych odejść nie planuję zwolnień w ZUS. Będę obserwował, które funkcje ZUS zinformatyzować. To przyniesie oszczędności. Moim priorytetem będzie zachowanie zatrudnienia w bezpośredniej obsłudze klienta.

Raczej nie. Choć obecnie, ze względu na kryzys, ograniczyliśmy rekrutację.

W ramach budżetu ZUS jest jeszcze sporo rezerw. Na przykład dzięki wprowadzeniu systemu SAP - to nowoczesny system księgowy i zarządzania wspomagający ekonomikę formy - chcę lepiej wydawać część pieniędzy, którymi dysponuję. To przyniesie oszczędności.

Chciałbym być partnerem w zakresie tworzenia prawa, które dotyczy ZUS. Nie mogę jednak zastępować instytucji decyzyjnych. ZUS jest organem wykonawczym.

Obowiązuje mnie porządek konstytucyjny. ZUS ma prawo wyrazić swoją opinię i nie będzie się od tego uchylał. Ale z drugiej strony nie możemy się uchylać od wykonania nałożonych na nas obowiązków.

Prezes ZUS ma ograniczone uprawnienia interwencyjne. Mogę prezentować swoją opinię, ale parlamentarzyści nie są nią skrępowani.

Przychody ze składek do FUS są pochodną stanu gospodarki i stopy procentowej ustalonej dla poszczególnych składek. Stanowią obecnie 62 proc. wydatków FUS. Dlatego naturalne jest, że budżet uzupełnia niedobór.

Niech pokaże mi pan państwo w Europie, które ma zbilansowany system ubezpieczeń.

ZUS nie jest podmiotem decydującym o reformach, które uzdrowiłyby finanse FUS.

Wynająłem się do wykonania określonych zadań w warunkach, które są zadane. Nie jestem podmiotem, który decyduje o kondycji FUS.

ZUS wykonuje ustawy.

Jestem zwolennikiem wykonywania zadań, które mam powierzone. A w projekcie ustawy budżetowej jest zapisane, że do FUS zostanie przekazana kwota z FRD.

Zrealizuję zakładane zmiany. Nie jestem od dyskusji, tylko od realizacji wyznaczonych mi zadań.

Wskaźnik zatrudnienia osób w Polsce należy do najniższych w UE. Zaledwie 54 proc. osób w wieku produkcyjnym pracuje. Z tego względu sądzę, że to zmiana konieczna wynikająca też z wydłużenia trwania życia.

O to trzeba pytać rząd.

To są rozstrzygnięcia polityczne, które nie leżą w mojej kompetencji.

Tak. W planie mamy marcową waloryzację na poziomie 4,1 proc. i nie wydaje mi się zasadne zmienianie tego wskaźnika. Mamy zabezpieczone środki na ten cel.

Nie. Nie jestem od wprowadzenia restrykcji. Nie będzie akcji ścigania rencistów.

Tak. W październiku uruchomiliśmy linię kredytową na 2,5 mld zł w PKO BP i Nordei. Jest oprocentowana stawką dziennego WIBORU i 3,45-proc. marżą. Kończy się przetarg na kolejną linię na kwotę 3 mld zł. Ofertę złożyło m.in. konsorcjum czterech banków i propozycja ceny tego kredytu to jednomiesięczny WIBOR plus 2,35 proc. marży.

W przyszłym roku ma to być kwota 163 mln zł.

Absolutnie nie. Świadczenia są gwarantowane przez państwo. Nie ma zagrożeń.

@RY1@i02/2009/207/i02.2009.207.000.0014.001.jpg@RY2@

Zbigniew Derdziuk

Wojciech Górski

* jest absolwentem Instytutu Socjologii UW. Był m.in. wiceszefem kancelarii premiera i wiceprezesem Banku Pocztowego

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.