Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Trener próbuje rozbawić kadrę

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Kiedyś było za wesoło, teraz jest za smutno. Stefan Majewski robi wszystko, by rozluźnić stremowanych reprezentantów. Na razie bez efektu.

Na zajęcia piłkarze wychodzą bardzo skoncentrowani i równie zestresowani. W skupieniu słuchają słów nowego trenera. Nie słychać żartów i śmiechów.

Napiętą atmosferę stara się rozładować selekcjoner. Usztywnieni piłkarze nie za bardzo rozumieją jednak dowcip Majewskiego. - Siedziałem we Wronkach dwa razy po dwa lata - rzucił nagle selekcjoner. Odpowiedziała mu cisza. - No wiecie, tu jest więzienie - wyjaśnił trener. Wybuchu śmiechu nie było.

Na razie żaden z młodych zawodników nie ma zamiaru wychodzić przed szereg. Na pewnego siebie wygląda tylko Mariusz Lewandowski. To właśnie na rękę piłkarza Szachtara Donieck trafi prawdopodobnie kapitańska opaska. - Przyjąłbym nominację, przecież byłem już w kadrze kapitanem - mówi Lewandowski. - Często kapitan wybiera się sam, poprzez postawę na treningach. Ale jeśli będzie to konieczne, zrobimy wybory - powiedział Majewski.

Miał rację, wybory nie będą konieczne - Lewandowski już dowodzi i zamierza wprowadzić reprezentacyjną młodzież do wielkiej piłki.

- Zdaję sobie sprawę, że jestem zawodnikiem z dużo większym stażem od kolegów. Oni mają jednak potencjał. Potrzebują tylko wiary w siebie i większego doświadczenia międzynarodowego. Gra w polskiej lidze to za mało - przyznaje piłkarz Szachtara.

Za kadrowiczami już dwa dni treningów. Majewski poświęcił je w całości na zajęcia taktyczne. - Przecież w tak krótkim czasie nie nauczę piłkarzy techniki. Nie ma też mowy o poprawieniu szybkości czy kondycji. Najważniejsze to zgrać ze sobą wszystkie formacje - tłumaczył.

- Będziemy wiedzieli, na czym stoimy, gdy zaczną się gry kontrolne. Wtedy poznamy swoje walory - mówi z kolei Lewandowski, jedyny kadrowicz, który może grać na pozycji defensywnego pomocnika, tuż przed czwórką obrońców. Jak doświadczony piłkarz zamierza mobilizować kolegów? - Myślę, że nie będzie to konieczne. Dla każdego zawodnika naszej kadry mecze z Czechami i ze Słowacją będą kluczowe. To mogą być przecież spotkania, które otworzą młodym drogę do Europy, pomogą w transferze do dobrego klubu. Wiem, co mówię, przecież trochę tych meczów zagrałem - odpowiadał Lewandowski. - Gdyby jednak trzeba było wstrząsnąć drużyną, to na pewno nie krzykiem. Młodych trzeba podnosić na duchu - deklarował.

Powody do radości ma Jerzy Dudek. Bramkarz Realu Madryt już na starcie rywalizacji o miejsce w bramce ma przewagę nad Wojciechem Kowalewskim, który wciąż nie dotarł do Wronek. - Wojtek będzie z nami dopiero w środę rano - poinformował Majewski. Golkiper Iraklisu Saloniki będzie miał tylko dwa dni, by przekonać do siebie trenerów. Czy to możliwe?

- Nie jestem pewien, kto zagra. Ja jestem dłużej na zgrupowaniu, ale Wojtek jest z kolei w rytmie meczowym - wymijająco odpowiada Dudek.

Jarosław Bieniuk i Roger Guerreiro przyjechali już do Wielkopolski. We wtorek nie trenował Arkadiusz Głowacki, który jest kontuzjowany.

Małgorzata Chłopaś

Wronki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.