Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Co drugi Polak nie ma w życiu żadnego autorytetu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Jan Paweł II oraz rodzice - to najczęściej wskazywane przez Polaków autorytety moralne. Czasami autorytetem bywa przyjaciel lub brat. Blisko połowa ankietowanych przez CBOS nie znalazła jednak żadnej osoby, którą szczerze podziwia i na której mogłaby się wzorować.

Najnowszy sondaż ośrodka badania opinii CBOS potwierdza to, o czym pisaliśmy już wielokrotnie: Polakom brakuje autorytetów. Nie ma ich z pewnością wśród polityków ani ludzi kultury. - To przejaw demokratyzacji naszego życia. Teraz każdy ma być równy - uważa filozof i historyk idei prof. Marcin Król. Jego zdaniem współczesne społeczeństwo tak naprawdę nie potrzebuje autorytetów. Dlatego wcale go nie dziwi, że tylko co drugi Polak miał kiedykolwiek w życiu jakikolwiek wzór do naśladowania.

Takim autorytetem nie jest zazwyczaj osoba powszechnie znana, lecz ktoś z najbliższego otoczenia. Jak wyjaśnia socjolog prof. Jacek Kurzępa, doceniamy najbardziej ludzi, których mamy na wyciągnięcie ręki? - Widzimy ich realny wpływ na nasze życie. Osoby publiczne są dla nas zbyt dalekie i trudno zweryfikować ich intencje - wyjaśnia.

Zdaniem socjologa Marcina Herrmana, który opracowywał sondaż CBOS-u, Polakom pojęcie autorytetu nie kojarzy się wcale dobrze. - Dla wielu ludzi tzw. autorytet to osoba, która zagraża indywidualności jednostki i chce im coś narzucać. Stąd bierze się duży dystans do wszelkiego rodzaju autorytetów - tłumaczy Herrman.

Gdy poproszono ankietowanych, by wymienili autorytety publiczne, okazało się, aż 57 proc. Polaków powiedziało jasno: żadna znana osoba nie wywarła na mnie wpływu do tego stopnia, że byłaby godna tego miana. Pozostali postawili przede wszystkim na Jana Pawła II. W odpowiedziach zabrakło natomiast przedstawicieli kultury i sztuki, naukowców, a nawet sportowców. Jedyną alternatywą dla zmarłego papieża Polaka okazali się politycy: Józef Piłsudski i Lech Wałęsa. Zdaniem ekspertów taki wybór oznacza, że Polacy podchodzą do swoich autorytetów dość... bezrefleksyjnie. - Trudno przypuszczać, że ktoś traktuje marszałka Piłsudskiego jako realny wzór do naśladowania czy też podejmuje decyzje kierowany jego przykładem. To po prostu ikona, symbol. I tak naprawdę nie ma żadnego wpływu na nasze życie - mówi Marcin Herrman.

@RY1@i02/2009/195/i02.2009.195.000.0009.001.jpg@RY2@

Polacy autorytetów szukają wśród rodziny

Magdalena Janczewska

magdalena.janczewska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.