Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Polacy dwa razy bardziej wolą siatkówkę od koszykówki

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Każdy mecz naszych medalistek mistrzostw Europy oglądało w Polsacie prawie pięć milionów telewidzów

Polacy kochają siatkówkę jak nikt inny w Europie. Takie wnioski nasuwają się po sukcesie organizacyjnym, którym okazał się finałowy turniej mistrzostw Europy, który w niedzielę zakończył się w Łodzi. Możemy więc się cieszyć nie tylko z brązowego medalu mistrzostw.

Miło jest słyszeć tyle pozytywnych opinii na temat Polski od zagranicznych gości mistrzostw. Siatkarki z całego kontynentu wprost nie mogą się nachwalić profesjonalnej oragnizacji mistrzostw, pełnych hal, zainteresowania mediów. W innych krajach siatkówka, szczególnie kobieca, nie ma co liczyć na takie zainteresowanie, którym cieszyła się u nas. Wystarczy przypomnieć, że niespełna miesiąc temu, na mistrzostwach Europy siatkarzy, hale świeciły pustkami. Nam trudno w to uwierzyć, ale fakty są takie, że mecz Grecja - Francja oglądało w Turcji zaledwie 160 widzów. U nas mecze Polek oglądało w Łodzi po kilkanaście tysięcy kibiców. Na innych meczach też nie było pusto. PZPS przewidział, że mniej atrakcyjne spotkania mogą nie ściągnąć widzów do hal, dlatego tysiące biletów rozdał za darmo młodzieży. W Bydgoszczy nawet teoretycznie mało atrakcyjne mecze np. Bułgarii z Białorusią ściągały na trybuny ponad tysiąc kibiców.

Frekwencja na meczach siatkarek była wyższa niż podczas niedawnego EuroBasketu. Po tym turnieju pojawiło się wiele zarzutów pod adresem organizatorów. Za wyjątkiem meczów Polaków hale świeciły pustkami. W Warszawie w ogóle mało kto wiedział, że odbywają się tu mistrzostwa Europy. W efekcie Torwar był zapełniony tylko w połowie nawet na meczu dwóch koszykarskich potęg Hiszpanii i Serbii - późniejszych złotych i srebrnych medalistów. W większości byli to kibice, którzy przyjechali z zagranicy. Wyższość siatkówki nad koszykówką wiadać wyraźnie na zestawieniach oglądalności. Mecze Polek przyciągały przed ekrany Polsatu po ok. 4,7 mln telewidzów. Mecz finałowy Włochy - Holandia obejrzało niemal milion ludzi, podczas gdy finał EuroBasketu przyciągnął przed ekrany TVP 2 tylko 780 tys. widzów. Mecze polskich koszykarzy na tej samej antenie oglądało średnio po 2,5 mln widzów. Czyli niemal dwa razy mniej niż polskie siatkarki.

Te mistrzostwa zakończyły się sukcesem pod każdym względem - sportowym i organizacyjnym - cieszył się szef Polsatu Sport, Marian Kmita. - Jak popularna jast u nas siatkówka, świadczą liczby. Mecze Polek oglądało u nas po 4,7 mln widzów, podczas gdy atrakcyjny mecz Ligi Mistrzów z udziałem np. Realu Madryt przyciąga średnio przed ekrany ponad dwa miliony mniej. Trzeba jednak przyznać, że siatkarki miały łatwiej niż koszykarze. W Polsce oglądalność i popularność podkręcają wyniki. Koszykarze po dwóch wygranych zaczęli wszystko przegrywać. Siatkarki wygrywały i widzów z każdym meczem przybywało. Największą oglądalność miały ostatnie mecz Polek. Ale nie tylko nasze dziewczyny cieszyły się popularnością. Mecz Holandia - Rosja, decydujący o naszym awansie do półfinału, obejrzało ponad 900 tys. widzów - zdradził Kmita.

To właśnie Holenderki i Rosjanki strasznie chwaliły organizatorów mistrzostw. Srebrne medalistki (w finale Włoszko pokonały Holenderki 3:0) przekrzykiwały się jedna przez drugą, żeby powiedzieć, jak wspaniale udała się polska impreza. Rosjanki były w szoku, gdy okazało się, że każdy ich mecz można obejrzeć na żywo w telewizji. - W Bydgoszczy przychodzili do nas dziennikarze po wywiady, dzieciaki po autografy. Nasze zdjęcia były na pierwszych stronach lokalnych gazet. Wcześniej na żadnych mistrzostwach czegoś takiego nie doświadczyłyśmy - mówiły Rosjanki.

Tylu widzów co w Polsce nie było na mistrzostwach Europy ani dwa, ani cztery, ani sześć lat temu. I i II fazę mistrzostw we wszystkich miastach obejrzało ponad 184 tys. widzów. - Dziękuję za perfekcyjną organizację imprezy. Polska dowiodła, że warto było przyznać jej organizację najważniejszego turnieju na kontynencie - powiedział prezydent CEV Europejskiej Federacji Piłki Siatkowej, Andre Meyer.

Mistrzostwa to był zarówno sukces sportowy, jak i organizacyjny. Trzeba pamiętać, że nigdy wcześniej w historii nie zdarzyło się, by tego typu imprezę oglądało tylu kibiców na halach i przed telewizorami - komplementowała organizatorów była siatkarka reprezentacji, a dziś komentatorka Polsatu Małgorzata Niemczyk-Wolska.

Fachowcy od PR i marketingu też chwalą organizatorów. Skoro mistrzostwa śledzi na hali po 13 tys. widzów, a przed telewizorami 5 milionów, to jest to niewątpliwie sukces - powiedział Piotr Jakóbik z agencji Sport Evolution. - PZPS jako związek, w przeciwieństwie do PZPN czy PZLA, jest znacznie lepiej postrzegany także przez opinię publiczną. Sądzę, że właśnie te mistrzostwa są ukoronowaniem tej pozytywnej działalności. Potwierdziliśmy, że Polska jest świetnie przygotowana do organizacji podobnych imprez, że potrafimy ją dobrze pokazać w telewizji - tu pochwała dla Polsatu. Mam tylko jedno zastrzeżenie. Dlaczego nie znaleziono sponsora prywatnego? Te mistrzostwa to był fajny produkt, ogromne zainteresowanie, wiele godzin transmisji, a mimo to nie potrafiono tego sprzedać. Promocja też mogłaby być lepsza. Mieszkam w Warszawie, gdzie mistrzostwa się nie odbywały, i w całym mieście nie było ani jednego plakatu. Promocja została skierowana do miast gospodarzy oraz do środowiska - dodał PR-owiec.

@RY1@i02/2009/195/i02.2009.195.000.018a.001.jpg@RY2@

Grzegorz Michałowski/PAP

Atlas Arena podczas meczów Polek pękała w szwach

oglądało w Polsacie transmisję z meczu Polska - Bułgaria

obejrzało w hali Atlas Arena w Łodzi finał Włochy - Holandia 3:0

obejrzało spotkania pierwszych dwóch rund mistrzostw Europy

artur.szczepanik@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.