Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Gwiazdy się cenią

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Największe gwiazdy mityngu Pedro’s Cup zarobiły kilkadziesiąt tysięcy euro. Takie gaże otrzymali Jamajczyk Asafa Powell i Amerykanin Tyson Gay

Dziewięciu mistrzów świata z Berlina, trzynastu srebrnych i brązowych medalistów, największe gwiazdy w osobach byłych rekordzistów świata na 100 m - Asafy Powella i Tysona Gaya. Takiej obsady jak wtorkowy Pedro’s Cup nie miał żaden mityng w Polsce. To jednak musiało kosztować - budżet imprezy wyniósł ponad 4,2 mln złotych.

Poza Powellem i Gayem byli też Christian Cantwell, Primoż Kanter, Jarosław Rybakow, Melaine Walker i wiele innych wielkich postaci światowej lekkoatletyki. Niewiele brakowało, a w Szczecinie wystartowałaby nawet wielokrotna rekordzistka świata w skoku o tyczce Jelena Isinbajewa. Mimo że Rosjanka nie uwzględniła tego występu w swoich planach na ten rok, to była skłonna przyjechać. Rozmyśliła się w ostatniej chwili. Oczywiście na starcie stanęły prawie wszyscy najlepsi polscy lekkoatleci.

- Ściągnięcie gwiazd takiego formatu wymagało od organizatorów wielkich starań. Pamiętajmy, że konkurujemy z wielkimi mityngami. Kilka dni wcześniej w Salonikach odbył się finał Grand Prix, zaraz jest bardzo prestiżowy mityng w Szanghaju. Bardzo trudno jest nakłonić tych najlepszych do przyjazdu do nas - mówi nam Artur Partyka, wicemistrz olimpijski w skoku wzwyż.

Aby umilić pobyt w Polsce Powellowi, organizatorzy, w tajemnicy przed zawodnikiem, sprowadzili jego dziewczynę, miss Jamajki. Ale oczywiście magnesem przyciągającym gwiazdy są pieniądze. Duże. Majewski za drugie miejsce w Salonikach w konkursie pchnięcia kulą zarobił 20 tys. dolarów, zwycięzca Cantwell - 30 tys. - My musieliśmy największym gwiazdom zapłacić porównywalne kwoty. Najwięcej oczywiście Powellowi i Gayowi. Ile? Kilkadziesiąt tysięcy euro - zdradza nam Jacek Kazimierski, prezes Strauss Cafe, firmy organizującej mityng.

Honoraria zawodników stanowią ponad połowę budżetu imprezy. Ten zaś w większości zapewniła firma Kazimierskiego. Miasto Szczecin, gdzie odbył się ostatni mityng, przekazało 600 tys. złotych. W tej kwocie zawierają się wpływy z biletów, które zapewne nie przekroczyły 100 tys. Organizatorzy ustalili bowiem bardzo przystępne ceny biletów - 15 i 30 zł. Dla porównania - bilety na mecz piłkarskiej reprezentacji Polski z Irlandią Płn. kosztowały od 40 do 220 zł.

Wtorkowa impreza odbyła się po raz dziesiąty. Od kilku lat są to najbardziej prestiżowe zawody lekkoatletyczne, jakie rozgrywane są w Polsce. Szybko przebiły nawet Memoriał im. Janusza Kusocińskiego, który ma o wiele dłuższą tradycję. Koszty rosną jednak proporcjonalnie do klasy sportowców. Producent kawy od 2002 roku wydał na swoje mityngi już kilkanaście milionów złotych. - To spory wysiłek dla firmy średniej wielkości, jaką jesteśmy. Ale taką przyjęliśmy politykę wizerunkową, a w sponsoringu najważniejsza jest konsekwencja. A co chcemy przez to osiągnąć? Oczywiście promować firmę i markę Pedro. Promujemy Polskę i zdrowy tryb życia. Jest to też projekt spójny pod względem marketingowym. Odbiorcy postrzegają naszą kawę jako produkt, który dostarcza energii - wyjaśnia Kazimierski.

Pytanie, dlaczego firma postawiła akurat na lekkoatletykę. 4,2 mln złotych wydanych na jednodniową imprezę to ponad połowa rocznego budżetu najbiedniejszych klubów ekstraklasy - Ruchu Chorzów i Polonii Bytom. A przecież rozgrywki piłkarskie gwarantują obecność w mediach przez cały rok. - To prawda, uznaliśmy jednak, że dla naszej firmy korzystniejsze jest utożsamianie jej z takimi kibicami, jacy oglądają zawody lekkoatletyczne, a nie atmosferą panującą podczas meczów piłkarskich. Ale wcześniej rozważaliśmy różne opcje, między innymi sponsorowanie biatlonu - przyznaje prezes, znany ze swojego zamiłowania do w królowej sportu. W 2005 roku kandydował na prezesa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. W wyborach przegrał z Ireną Szewińską.

@RY1@i02/2009/182/i02.2009.182.000.018b.101.jpg@RY2@

Marek Biczyk

Jamajczyk Asafa Powell w zwycięskim biegu na 100 metrów podczas wtorkowego mityngu Pedro’s Cup

Robert Piątek

robert.piatek@dziennik.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.