Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Bojownicy o wolność szukają roli w nowym świecie

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Polska wolność jest w dużej mierze zasługą "Solidarności", a wielu liderów zarówno rządu, jak i głównej partii opozycyjnej zdobywało polityczne szlify 30 lat temu w tym związku zawodowym.

Dzisiejsza "Solidarność" jest cieniem dawnej potęgi i podobnie jak inne organizacje pracownicze walczy o to, by nie stracić znaczenia.

W szczytowym momencie swojej popularności, trzy dekady temu, "Solidarność" miała ponad 10 mln członków. Wówczas była jednak czymś znacznie więcej niż zwykłym związkiem zawodowym - była siłą wyzwalającą społeczeństwo spod komunistycznej opresji.

Dziś, 20 lat po przejściu Polski do gospodarki rynkowej, "Solidarność" ma zaledwie 700 tys. członków i od dawna jest typowym związkiem zawodowym.

Coś ze starej magii wciąż pozostaje, gdy rozwijane są transparenty z czerwonym hasłem "Solidarność", a związkowi liderzy wspominają czasy, kiedy byli przewodnią siłą w kraju.

Obecnie jednak bitwa nie toczy się z komunistami, ale z wolnorynkowymi liberałami z Platformy Obywatelskiej, partii premiera Donalda Tuska, który w 1980 roku był członkiem "Solidarności".

- Nie chcemy być postrzegani jako hamulec dla gospodarki - widzimy problemy związane z kryzysem, ale nasz rząd stosuje liberalne podejście i myśli, że to wszystko załatwi, a to nieprawda - mówi Piotr Duda, nowo wybrany szef "Solidarności".

Duda, który w 1980 roku miał zaledwie 18 lat, chce zerwać z linią swojego poprzednika Janusza Śniadka, który rozczarowany Platformą Obywatelską zbliżył się do prawicowego Prawa i Sprawiedliwości, partii założonej przez braci Kaczyńskich, i de facto zmienił związek w zbrojne ramię tego ugrupowania.

Jednak Prawo i Sprawiedliwość jest pochłonięte wewnętrznymi wojnami i raczej nie przejmie władzy w najbliższej przyszłości, a ten bliski alians zaczął ciążyć związkowi. - Nie będziemy się identyfikowali z partiami politycznymi, ale z ich programami - mówi Duda.

Dla Dudy i Jana Guza, jego odpowiednika w OPZZ, mającym korzenie w związku założonym przez komunistów po zdelegalizowaniu "Solidarności" w 1981 roku, mniej ważne jest bycie siłą polityczną, a bardziej zapewnienie, że związki wciąż mają ważną rolę do odegrania.

- Związki zapłaciły za transformację. Zniszczyły stary system, ale wielu ludzi żyje w nędzy i zostało zapomnianych - mówi Guz.

Zainteresowanie członkostwem w związkach zawodowych spadło, gdy Polska zmieniła się w dynamiczną gospodarkę rynkową. Obecnie należy do nich jedynie około 20 proc. etatowych pracowników.

Wielu Polakom związki kojarzą się z przemysłem ciężkim będącym pozostałością po komunistycznej przeszłości i wciąż najlepiej znane są z walki o przywileje robotników wielkoprzemysłowych.

Najbardziej niesławny przykład to groźba najazdu uzbrojonych w kilofy górników na parlament w 2005 roku. Chcieli oni bronić w ten sposób swojego prawa do wcześniejszych emerytur i wyższych świadczeń.

W Kompanii Węglowej, największej spółce węglowej w UE, istnieje 13 związków zawodowych. Każdy z nich dysponuje kilkoma posadami dla działaczy, opłacanymi przez spółkę. Jacek Korski, wiceprezes KW, mówi, że w zeszłym roku jego firmę, która miała tylko 25 mln zł zysku, utrzymanie tych stanowisk kosztowało 20 mln zł. Nawet Guz przyznaje: - Pluralizm jest dobry, ale tego rodzaju sytuacje osłabiają ruch związkowy.

To szkodzi związkom w sytuacji, gdy rząd mówi o zmniejszeniu zatrudnienia w sektorze publicznym i zamrożeniu płac, zaś ekonomiści doradzają premierowi, by podwyższył wiek emerytalny i obciął świadczenia, by odzyskać kontrolę nad deficytem budżetowym.

Związki grożą strajkiem, ale jak na razie kroki podejmowane przez rząd są bardzo ostrożne, zaś Polacy najwyraźniej zatracili swój niegdyś rewolucyjny temperament.

- Francuzi przynajmniej walczą o swoje prawa - mówi z podziwem Piotr Duda.

Jan Cieński

"Financial Times"

Tłum. TK

© The Financial Times Limited 2010. All Rights Reserved

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.