Terror cichej Starówki
Pub z ogródkiem na starówce atrakcyjnego miasta wcale nie musi być zyskowną inwestycją. Mogą to załatwić okoliczni mieszkańcy, których denerwują bawiący się nocą turyści.
Właściciele lokali, którzy na gdańskiej Starówce nie zamykają ogródków po godzinie 22, kilka razy w tygodniu przyjmują wizyty policji. Wszystko za sprawą sąsiadów, którym przeszkadzają nawet rozmowy klientów siedzących przy stolikach na chodniku. - Stare Miasto nie może wymierać po godzinie 22 - skarży się Grzegorz Pilarski, właściciel pubu przy ul. Piwnej. Okolica, zgodnie z intencjami władz miasta, ma być tętniącym życiem deptakiem. Ale mieszkańcy mówią "nie".
Podobny konflikt interesów dzieli właścicieli lokali i mieszkańców wielu polskich miast. Do zwijania swoich ogródków wieczorami zmuszani byli restauratorzy rozrywkowego zagłębia przy ul. Foksal w Warszawie. Lokatorzy gonili kota właścicielom lokali położonych w okolicach krakowskiego Rynku. Na sąsiadów nękających ich policją skarżą się restauratorzy z centrum Katowic i Łodzi. Wszędzie chodzi o to samo - jedni chcą spać, a drudzy zarabiać na rozbawionych gościach.
- To konflikt dwóch obozów - mówi wiceprezydent Gdańska Maciej Lisicki. - Jeden uważa, że miasto jest dla mieszkańców, a ci mają prawo do spokoju. Drugi, że w centrum ma być gwarno do rana. Problem w tym, aby doprowadzić do koegzystencji obu obozów.
To się udaje w Sopocie. Tam lokal z ogródkiem to pewny zysk. Dlatego turyści, którzy uciekają z Gdańska, gdzie ogłoszono ciszę nocną, szturmują właśnie Sopot. W trosce o stałych mieszkańców prezydent miasta zaapelował tylko, by nocą nie puszczać przed lokalami głośnej muzyki. I jest dobrze.
We Wrocławiu władze poszły dalej. Centrum jest dla turystów, na Rynku do późnej nocy odbywają się koncerty, a ogródki puby i restauracje działają do rana.
- Mieszkanie w samym centrum wiąże się z przywilejami i uciążliwościami - mówi zdecydowanie Paweł Czuma, rzecznik prezydenta Wrocławia. - Jeśli ktoś mieszka przy samym Rynku, może się cieszyć z posiadania najdroższego lokalu w mieście, ale musi godzić się na hałas.
Zdaniem wiceprezydent Gdańska problem pt. właściciele pubów kontra mieszkańcy rozwiązałyby zmiany w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Teraz właściciel lokalu, starając się o koncesję na sprzedaż alkoholu, musi mieć opinię mieszkańców kamienicy, w której będzie lokal. I boi się, że jak im podpadnie, straci koncesję, a więc i zarobek.
A gdyby w turystycznych miastach wprowadzić strefy, w których na mocy prawa nie obowiązuje cisza nocna? - Z pewnością w górę poszłyby ceny lokali użytkowych - mówi Ewa Tomków, właścicielka biura nieruchomości we Wrocławiu. Rozwiązanie takie z pewnością zmobilizowałoby jednak starszych ludzi, którzy często mieszkają w zabytkowych kamienicach, do sprzedaży mieszkań. Wprowadziliby się jednak do nich ludzie młodsi, popyt nadal byłby więc duży. Mieszkania w centrach kupują też chętnie firmy dla menedżerów w delegacjach służbowych. A ci, podobnie jak turyści, chętnie korzystają z uroków nocnego życia europejskich metropolii.
@RY1@i02/2010/142/i02.2010.142.000.004a.001.jpg@RY2@
Fot. Wojtek Jakubowski/KFP
, której lokatorzy skarżą się na uciążliwości lokali gastronomicznych, może prosić o interwencję straży miejskiej lub policji - mówi Maciej Śledź, adwokat z Kancelarii Prawnej Nowosielski i Wspólnicy.
Na uciążliwe sąsiedztwo służy też skarga do sądu cywilnego o zaniechanie działania i ewentualne odszkodowanie. Straż miejska natomiast stosuje przepisy kodeksu wykroczeń. Art.51 tego kodeksu mówi, iż każdy, kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Jeżeli czyn ma charakter chuligański lub sprawca dopuszcza się go, będąc pod wpływem alkoholu, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin
Mariusz Staniszewski
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu