Dziennik Gazeta Prawana logo

Terror cichej Starówki

Pub z ogródkiem na starówce atrakcyjnego miasta wcale nie musi być zyskowną inwestycją. Mogą to załatwić okoliczni mieszkańcy, których denerwują bawiący się nocą turyści.

Właściciele lokali, którzy na gdańskiej Starówce nie zamykają ogródków po godzinie 22, kilka razy w tygodniu przyjmują wizyty policji. Wszystko za sprawą sąsiadów, którym przeszkadzają nawet rozmowy klientów siedzących przy stolikach na chodniku. - Stare Miasto nie może wymierać po godzinie 22 - skarży się Grzegorz Pilarski, właściciel pubu przy ul. Piwnej. Okolica, zgodnie z intencjami władz miasta, ma być tętniącym życiem deptakiem. Ale mieszkańcy mówią "nie".

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.