Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Odszedł charyzmatyczny prałat i legenda "Solidarności"

1 lipca 2018

Ksiądz Henryk Jankowski nie żyje. Legendarny kapelan "Solidarności" zmarł wczoraj wieczorem w Gdańsku.

Informację o jego śmierci jako pierwszy podał na Facebooku prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. "Nie zapomnimy roli, jaką odegrał w historii naszego kraju i miasta" - napisał.

Emerytowany prałat parafii św. Brygidy (był nim przez 34 lata) zasłynął z niezłomnej postawy w czasach walki z komunizmem. Odkąd 17 sierpnia 1980 roku odprawił mszę świętą dla strajkujących w gdańskiej stoczni robotników, stał się nie tylko jednym z najbliższych współpracowników Lecha Wałęsy, ale i stałym obiektem zainteresowania komunistycznych służb specjalnych. Gdy w 1987 roku do Polski z trzecią pielgrzymką przybył papież Jan Paweł II, księdza Jankowskiego obserwowało 37 tajnych współpracowników Służby Bezpieczeństwa. Wielokrotnie był ofiarą oczerniających kampanii propagandowych PRL-owskiej prasy.

- Cała jego plebania była do dyspozycji Lecha Wałęsy. Był opoką "Solidarności" - opowiadał na antenie TVN24 prezydent Adamowicz. Przez św. Brygidę przechodziła zachodnia pomoc humanitarna, na plebanii znajdowali schronienie działacze antykomunistycznego podziemia.

Po przełomie 1989 roku ksiądz Jankowski zaczął być postrzegany jako postać kontrowersyjna. W niektórych jego kazaniach można się było doszukać treści antysemickich, także tradycyjne wielkanocne Groby Pańskie nie były wolne od radykalnych treści politycznych. Dwukrotnie - w 1997 roku (za wypowiedź o "braku tolerancji dla mniejszości żydowskiej w rządzie") i w latach 2004 - 2008 gdańska archidiecezja nakładała na niego zakaz głoszenia kazań.

Ambiwalentne uczucia budziły także biznesowe przedsięwzięcia księdza Jankowskiego. Aby zbudować bursztynowy ołtarz dla swojej parafii, sprzedawał sygnowane swoim nazwiskiem australijskie wino "Monsignore". Jego wizerunek pojawił się też na butelkach wody mineralnej, z której dochód został potem przekazany na stypendia dla biednej młodzieży. Nie powiódł się natomiast pomysł utworzenia sieci kawiarni.

Ksiądz Jankowski miał 74 lata. Od lat chorował na cukrzycę.

@RY1@i02/2010/134/i02.2010.134.000.006b.001.jpg@RY2@

Fot. East News

Duchowny miał 74 lata

Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.