Ceremonia w asyście księży zamiast urzędowego pochówku
1,5-letni chłopiec, którego zwłoki 19 marca znaleziono w cieszyńskim stawie, zostanie pochowany w asyście duchownych katolickiego i ewangelickiego.
To efekt protestów, jakie pojawiły się po informacji, że pochówek ma się odbyć bez żadnej ceremonii na cmentarzu komunalnym.
Początkowo, według bielskiej prokuratury okręgowej, pogrzeb miał mieć urzędowy charakter. Oburzenie na brak wątku religijnego wyraziło jednak tysiące internautów, ludzi z całej Polski. Prokuratura sprecyzowała więc swoją rolę w całej sprawie. - Rozumiem, że społeczeństwu urzędowy pochówek się nie podobał, bo trudno w tym przypadku mówić o jakiejś uroczystości, ale my się do tego nie mieszamy - powiedziała nam zastępca prokuratora okręgowego Małgorzata Borkowska. Rola prokuratury ograniczyła się do wydania pozwolenia na pochowanie zwłok. - Nie wiemy jakiej religii to dziecko było wychowywane, nie znamy tożsamości rodziców, więc nie możemy narzucać obrządku, w jakim powinien się odbyć ten pochówek - dodaje prokurator.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli tożsamość osoby, której zwłoki ujawniono, nie jest ustalona, to pogrzeb odbywa się na koszt państwa. Konkretnie gminy lub miasta, na terenie którego znaleziono zwłoki.
Pogrzeb zorganizują więc Zakład Gospodarki Komunalnej w Cieszynie oraz miejski ośrodek pomocy społecznej. - Cieszyn jest miastem dwuwyznaniowym, więc wspólnie z kierownikiem MOPS doszliśmy do wniosku, że zaprosimy do udziału w tym pogrzebie celebranta katolickiego i ewangelickiego - mówi nam Karina Żyłka z zakładu gospodarki komunalnej. Uroczystość pogrzebowa odbędzie się 30 kwietnia w kaplicy cmentarnej. - W założeniu w takich miejscach nie odprawia się mszy - zaznacza Żyłka. Tragiczny los dziecka wzruszył wielu ludzi, więc władze miasta spodziewają się, że przyjdzie wiele osób.
Policja, mimo wielu prób, do dziś nie ustaliła tożsamości chłopca. Jego portret stworzony przy współpracy z naukowcami Uniwersytetu Śląskiego znajduje się na stronie śląskiej policji. Trwa postępowanie w sprawie zabójstwa, bowiem przyczyną śmierci chłopca był uraz jamy brzusznej.
Daniel Rupiński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu