Szczepkowska została, prezesem, ale chce pensji
Joanna Szczepkowska musi stawić czoło dwóm wyzwaniom - przekonać środowisko teatralne, że Związek Artystów Scen Polskich nie jest organizacją martwą, oraz zapewnić aktorom ochronę socjalną.
Ostatnie lata przyniosły marginalizację ZASP. Dlatego ten wybór przyjęto z nadzieją. Tyle że nie jest pewne, czy Szczepkowska obejmie funkcję. Bo chce za swą pracę otrzymywać wynagrodzenie. Żąda też zmiany regulaminu, który mówi, że za majątek ZASP jego prezes odpowiada własnym majątkiem. Dziś mają zapaść rozstrzygnięcia w tych kwestiach. Nowa prezes musi przekonać środowisko, że właśnie ZASP jest jego reprezentacją, oraz - co najważniejsze - przyciągnąć doń młodszych twórców.
Pierwszym efektem obrad jest oprotestowanie rządowego projektu ustawy o działalności kulturalnej. Zakłada on niekorzystne dla aktorów zasady zatrudniania, czyniące z nich - zdaniem ekspertów ZASP - pracowników sezonowych. - Sztuka jest pracą - mówiła po wyborze Szczepkowska. Jej zdaniem ludziom pracującym w sztuce należą się takie same przywileje jak wszystkim innym pracownikom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu