Boją się meczetu jak terroryzmu
Kilkadziesiąt osób protestowało przeciwko budowie meczetu w Warszawie. "Ślepa tolerancja zabija rozsądek" - pod takim hasłem zebrali się w sobotę przed muzułmańskim domem modlitewnym w Wilanowie.
- Boimy się radykalnego islamu i mamy takie prawo - mówił Jan Wójcik ze stowarzyszenia Europa Przyszłości. Organizatorzy protestu domagają się, by za zgodę na budowę meczetu na warszawskiej Ochocie społeczność muzułmańska podpisała kartę, w której wyrzeknie się m.in. stosowania przemocy z powodu poczucia krzywdy.
Karta ma też posłużyć do zwalczania terroryzmu, a dzięki niej państwo ma zyskać prawo do "obserwowania i monitorowania kazań w meczecie i innych programów meczetowych nauk, by wychwycić przesłania niezgodne z kartą". Organizatorzy sobotniego protestu przeciw budowie w Warszawie meczetu dodają, że jego budowa ma być finansowana ze środków pochodzących z Arabii Saudyjskiej. Państwową religią w królestwie Saudów jest wahhabizm, jedna z najbardziej ortodoksyjnych odmian islamu.
Kiedy protestujący wykrzykiwali swoje argumenty, po przeciwnej stronie ulicy ustawiła się grupa kontrdemonstrantów z hasłami "Stop rasizmowi", "Stop nietolerancji". Obie grupy rozdzielał szpaler policjantów.
Tymczasem działająca w Polsce Liga Muzułmańska zaapelowała na swojej stronie internetowej "do polskich muzułmanów i (...) polskiej społeczności o zachowanie najwyższego poziomu spokoju i rozsądku oraz unikanie wszelkich rodzajów prowokacji".
W Polsce żyje do 30 tys. muzułmanów, większość to Tatarzy. Modlą się w trzech meczetach: w Bohonikach, Kruszynianach i w Gdańsku, oraz w kilkunastu domach modlitw.
@RY1@i02/2010/061/i02.2010.061.000.008a.001.jpg@RY2@
Fot. Tomasz Gzell/PAP
Protest mieszkańców Warszawy przeciwko budowie meczetu - stołeczna Ochota, 27 marca
, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu