Piłkarze nie chcieli takiego trenera
Jan Urban został zwolniony, Mirosław Trzeciak do dymisji podał się sam. Mariusz Walter zadecydował, że do końca sezonu za wyniki warszawskiego zespołu będą odpowiadali Stefan Białas i Marek Jóźwiak. Do rewolucji w Wiśle może dojść dziś
Odwrót liderów w polskiej ekstraklasie piłkarskiej trwa w najlepsze. Wisła Kraków na wiosnę jeszcze nie wygrała. Zdobyła za to pierwszy punkt. Legia Warszawa przegrała drugi mecz z rzędu, tym razem z Polonią Bytom. Po meczu pracę stracił trener Jan Urban. Zastępił go Stefan Białas.
Legia po raz drugi stanęła przed szansą wyprzedzenia Wisły, która w piątek tylko zremisowała 0:0 w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok. Tydzień po porażce 0:1 z Odrą Wodzisław stołeczny klub skompromitował się w Bytomiu, przegrywając 0:1 z drużyną, która w lidze nie potrafiła odnieść zwycięstwa od października. Tego było już za dużo dla właściciela klubu Mariusza Waltera. Prezes ITI po meczu, gdy zespół wracał autokarem do Warszawy, zadzwonił do trenera Jana Urbana i poinformował go, że nie jest już szkoleniowcem Legii. Telefon był jednak tylko formalnością, bo już we wtorek Walter postawił Urbanowi ultimatum - wygrywa w Bytomiu albo żegna się z pracą.
Wczoraj Legia ogłosiła, że do 31 mają zespół poprowadzi Stefan Białas - trener, który z powodzeniem prowadził warszawski klub w 1998 r. Do dymisji podał się także asystent Urbana Jose Antonio Vicuna "Kibu".
Legia gra w tym sezonie fatalnie, ale mimo to wciąż znajdowała się w czołówce tabeli, co ratowało posadę Urbanowi. W końcu jednak przyszły mecze z Odrą i Polonią. Piłkarze zagrali tak, jakby nie zależało im na zwycięstwach. Być może trenera pogrążyli celowo. - Wam się wydaje, że trener Urban zawsze jest sympatyczny i uśmiechnięty - powiedziała DGP jedna z gwiazd Legii. - Piłkarzom początkowo też się wydaje, ale po pewnym czasie odkrywają, że nie jest tak sympatycznie. Na treningach przedmeczowych następowała w nim jakaś niezrozumiała zmiana. Nie radził sobie ze stresem. Czepiał się niektórych chłopaków, z innych się nabijał. Wypominał, ile im jeszcze piłkarsko brakuje, niektórych to dołowało. Dopóki nie zmieni swojego podejścia do ludzi, to ciężko mu będzie zbudować dobrą drużynę - dowodzi nasz rozmówca. Urban dużo stracił w oczach zawodników po niedawnej aferze z Pance Kumbevem. Macedończyk dostał ofertę z Anżi Machaczkała i za zgodą zarządu klubu pojechał tam na testy. Po powrocie okazało się, że trener nie dawał zgody na wyjazd i Urban nie wziął zawodnika na obóz na Cyprze. A przecież wcześniej wiele razy dawał mu do zrozumienia, że go nie potrzebuje. Piłkarzom bardzo się to postępowanie nie podobało. Niektórzy z nich mówili, że Urban po prostu znęcał się nad Kumbevem.
Dyrektor sportowy Mirosław Trzeciak sam podał się do dymisji. Zimą nie umiał znaleźć tanich lub darmowych piłkarzy, którzy wzmocniliby Legię. Przykład chociażby Odry Wodzisław pokazuje jednak, że darmowi zawodnicy są na rynku i że przy odrobinie wysiłku można zbudować z nich silny zespół. Zadanie budowy nowej Legii (latem kontrakty kończą się dziesięciu piłkarzom z Łazienkowskiej) dostanie już nowy dyrektor sportowy Marek Jóźwiak. Walterowi zależy, żeby w przyszłym sezonie jego klub spisywał się tak dobrze, by zapełnić trzy nowe trybuny stadionu, który latem ma być oddany do użytku. Jóźwiak musi znaleźć piłkarzy, którzy to zapewnią.
W Krakowie burza jeszcze nie wybuchła. Maciej Skorża zdobył dla Białej Gwiazdy dwa mistrzostwa Polski i o tym w Krakowie pamiętają. W tym sezonie Wisła gra jednak przeciętnie i nie jest wykluczone, że Bogusław Cupiał, który wraca dziś do Krakowa z zagranicy, jednak pożegna się z trenerem. Nie jest to pewne z trzech powodów - nie ma odpowiedniego następcy (awaryjnie klub mógłby objąć ktoś z trójki: Tomasz Kulawik, Kazimierz Kmiecik, Kazimierz Moskal), w czerwcu i tak kończy się umowa Skorży z Wisłą, a przede wszystkim murem za swoim szkoleniowcem stoją piłkarze.
@RY1@i02/2010/051/i02.2010.051.000.017a.001.jpg@RY2@
Fot. Tomasz Wantula/Newspix.pl
Inaki Astiz, ulubiony piłkarz Jana Urbana, nie umiał zatrzymać napastników Polonii
Małgorzata Chłopaś
Artur Szczepanik
dgp@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu