Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Pachnące pamiątki po wielkim pianiście

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Najsłynniejszy polski kompozytor doczekał się w końcu pomnika godnego swojego geniuszu.

A jeszcze kilka dni temu nie było pewne, czy wszystko uda się dopiąć na ostatni guzik - kilkanaście godzin przed otwarciem dopracowywano szczegóły ekspozycji. Tymczasem wszystko wskazuje na to, że Muzeum Chopina ma szansę powtórzyć sukces Muzeum Powstania Warszawskiego - instytucji, która przełamała kilka lat temu stereotyp muzeum jako nudnej przykurzonej wystawy pełnej niedostępnych eksponatów.

- To najnowocześniejsze muzeum biograficzne w Europie, a nawet na świecie - podsumował minister kultury Bogdan Zdrojewski. Tym razem trzeba się w pełni zgodzić z tą szumną zapowiedzią.

Otwarte wczoraj z okazji 200. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina (choć część biografów przyjmuje za datę jego narodzin 22 lutego) muzeum to idealne połączenie historii i współczesności - naszpikowaną elektroniką oraz interaktywnymi gadżetami i futurystyczną architekturą wystawę z pewnością można zaliczyć do najnowocześniejszych tego typu placówek.

Pierwszy kontakt może być szokiem dla publiczności przyzwyczajonej do tradycyjnego modelu muzeum - wrażenie jest takie, jakby zwiedzający znalazł się nagle w środku scenografii z "2001 Odysei Kosmicznej" Stanleya Kubricka. Z każdego kąta zachęcają do zabawy ekrany dotykowe, podświetlane panele, a z ukrytych głośników sączą się komentarze i muzyka polskiego geniusza.

- To miejsce, gdzie można nie tylko posłuchać, podotykać, ale i powąchać. Wnętrze jest wypełnione tradycyjnymi eksponatami umieszczonymi w kontekście nowoczesności. Historia muzyka jest ukazana przy użyciu projektorów czy kart zbliżeniowych. Dzięki nim każdy będzie mógł przerzucać karty partytury czy przejrzeć nuty. Ponadto można obejrzeć instrumenty muzyczne, które należały do pianisty, pukiel włosów Chopina czy maskę pośmiertną. Co ważne, muzeum to postrzega nowoczesność nie tylko jako technologie, ale także jako sam projekt wnętrz, gabloty i inne elementy ekspozycji. Całość muzeum to nie tyle konglomerat, co harmonijne połączenie elementów pozornie odległych - tłumaczy dyrektor centrum prasowego Chopin 2010 Aleksander Laskowski.

Ale Muzeum Fryderyka Chopina przy ul. Okólnik 1 nie tylko gadżetami stoi. Zabytkowe wnętrza zamku Ostrogskich zostały gruntownie zmodernizowane, a muzealne wnętrza zwiększyły się niemal dwukrotnie. Na 4,6 tys. metrów kwadratowych zgromadzono ponad 5 tys. eksponatów poświęconych życiu i twórczości Chopina - wśród nich pierwodruki jego dzieł, jego korespondencja, pamiątki, dokumenty, najistotniejsze edycje kompozycji oraz obrazy, grafiki i rzeźby. Do tego trzeba dodać nową salę koncertową i pomieszczenie, w którym można zwiedzać... symboliczną trumnę kompozytora. Dziś planowane jest również otwarcie kawiarni, a za miesiąc ma być też restauracja.

Wszystko pomyślane jest tak, żeby w muzeum dobrze czuli się zarówno zwiedzający z pokolenia gier komputerowych, jak i starsi koneserzy znający szczegółowo biografię Chopina.

Każdy może wybrać sam program zwiedzania zaprogramowany wcześniej za pomocą specjalnego czipa - od szczegółowej trasy dla znawców po skróconą wersję dla dzieci i niecierpliwych.

@RY1@i02/2010/042/i02.2010.042.000.016a.001.jpg@RY2@

Fot. Radek Pietruszka/PAP

Nowe Muzeum Chopina naszpikowane jest elektroniką i futurystyczną architekturą

współpraca Katarzyna Olczak

Marcin Staniszewski

marcin.staniszewski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.