Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Anonimowa rywalka w ćwierćfinale

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Agnieszka Radwańska przełamała złą passę, jaka na ogół prześladowała ją w Dubaju.

Nigdy nie udało jej się przejść tu rundy w głównym losowaniu. Wczoraj pokonała Flavię Pennettę 6:3, 6:0 i awansowała do ćwierćfinału turnieju z pulą 2 mln dol.

W III rundzie zapowiadało się na długi i zacięty mecz. Pennetta to tenisistka, która dorobkiem dorównuje Polce. W zeszłym roku zadebiutowała w czołowej dziesiątce - choć droga tam zajęła jej 6 lat więcej, obecnie zajmuje 11. miejsce, dwa za Radwańską. Zaczęła od przełamania serwisu naszej tenisistki. Agnieszka musiała się solidnie napracować, aby odrobić stratę. Tak było do stanu 3:3, potem Włoszka nie potrafiła już zrobić Agnieszce krzywdy. Dwa razy wzywała na kort lekarza, który miał pomóc jej uporać się z bólem biodra. Najwyraźniej kontuzja nie wydawała jej się na tyle poważna, aby poddać mecz.

Po godzinie spędzonej na korcie Radwańska została w Dubaju pierwszą ćwierćfinalistką - żadnej z następnych awans do tej fazy nie przyszedł równie gładko.

Jej kolejna rywalka Regina Kulikowa (99. miejsce WTA) spędziła na korcie 3 godziny i 16 minut. Po morderczym maratonie udało jej się w końcu pokonać utytułowaną rodaczkę Swietłanę Kuzniecową 5:7, 7:6(2), 6:4. W dzisiejszym ćwierćfinale okaże się, czy ten sukces wyczerpał cały zapas energii kwalifikantki. Kulikowa, rówieśniczka Radwańskiej, która dotąd zarobiła tylko 187 tys. dol., już może mówić o przełomie w karierze.

mm

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.