Groźba sporu grupowego w radiowej "Trójce"
Prawdopodobnie dziś na biurko dyrektora Programu III Polskiego Radia Jacka Sobali trafią żądania związku zawodowego działającego w rozgłośni.
Związkowcy chcą usunięcia z anteny Michała Karnowskiego. Domagają się też powrotu Magdaleny Jethon, byłej szefowej "Trójki". Jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione, mają zamiar wejść w spór zbiorowy.
- Z tych dwóch postulatów nie zrezygnujemy. Zatrudnienie Michała Karnowskiego to był błąd. Przyjście komentatora znanego z sympatii do jednej partii spowodowało, że trzech neutralnych i obiektywnych dziennikarzy straciło programy - mówi Jerzy Sosnowski, publicysta stacji, który reprezentuje Związek Zawodowy Dziennikarzy i Pracowników Programu III Polskiego Radia. - Uważam się za dziennikarza obiektywnego. Nigdy nie sprzyjałem, nie sprzyjam i nie będę sprzyjal żadnej partii - mówi DGP Karnowski. W piśmie do szefostwa związek zarzuca także Karnowskiemu promowanie tekstów własnych i zatrudniającej go gazety. - To haniebny zarzut niemający pokrycia w faktach - stwierdza Karnowski. - Wysłałem do związku pismo z żądaniem przeprosin, jeżeli to nie nastąpi, wówczas sprawa znajdzie się w sądzie - dodaje. Publicysta Polski The Times rozpoczął współpracę z "Trójką" wczoraj.
Ale zdjęcie z anteny Karnowskiego to niejedyny postulat dziennikarzy: oczekują także powrotu do pracy swej dawnej szefowej Magdaleny Jethon. - Magda, która zna to radio jak własną kieszeń i wyciągnęła je z zapaści, od półtora miesiąca pozostaje w zawieszeniu - mówi Jerzy Sosnowski.
Co na to wszystko obecny szef Programu III Jacek Sobala? Nie chce się wypowiadać o postulatach, dopóki się z nimi nie zapozna. Na razie zna bowiem tylko sprawę Michała Karnowskiego. - Prosiłbym, aby odnoszono się do niego bez emocjonalnych uprzedzeń. Przedstawiciele związku nie przedstawili mu żadnych racjonalnych argumentów, które miałyby spowodować, bym zmienił swoją decyzję - mówi Jacek Sobala. - Poza tym, nic nie ujmując związkowi zawodowemu, nie on będzie ustalał ramówkę stacji - dodaje dyrektor "Trójki". Związek daje czas na realizację swoich postulatów do 18 marca. - Jeżeli nie zostaną spełnione, a jestem w tym względzie pesymistą, zgodnie z prawem wejdziemy na drogę sporu zbiorowego - zapowiada Jerzy Sosnowski.
anna.nalewajk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu