Kradzież dzieła scenariuszem filmu
Już latem ruszą zdjęcia do filmu opartego na historii kradzieży i odzyskania jedynego w Polsce dzieła Claude’a Moneta.
- Mogę zdradzić, że to rozwiązanie, które przyniosło nam wczoraj życie, bardzo odpowiada naszemu scenariuszowi. Oczywiście będzie on wymagał teraz przeróbek, ale niewielkich - zapewniał wczoraj w rozmowie z Dziennikiem Gazetą Prawną reżyser Maciej Odoliński. Jak twierdzi, ma skompletowaną obsadę aktorską do swojego filmu, choć nie chce mówić o szczegółach. - Zachowam w tajemnicy nazwiska, bo budżet nie jest jeszcze ostatecznie dopięty - powiedział nam reżyser.
Według wcześniejszych informacji medialnych główną rolę miał otrzymać Paweł Wilczak. Zdjęcia mają być kręcone w Warszawie i w Muzeum Narodowym w Poznaniu, skąd dzieło zostało skradzione. Ale tez w Krakowie, w którego okolicach właśnie ujęto sprawcę.
Odoliński wraz z producentem przez kilka ostatnich lat ze zmiennym szczęściem walczyli o fundusze na nakręcenie obrazu.
Już przed rokiem miała ruszyć produkcja filmu. Ale na przeszkodzie stanęły finansowe problemy. - Byłem na konferencji prasowej, którą urządziła wielkopolska policja wraz z prokuraturą. Cieszę się, że polska kultura nie utraciła na zawsze tego dzieła. A jednocześnie film będzie mógł mieć happy end - mówi reżyser.
Zgodnie z jego zapowiedziami scenariusz filmu ma być jak najbliższy rzeczywistości. - Liczę, że to będzie dobre, wciągające kino - mówi Odoliński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu