Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawa czy wstyd?

27 czerwca 2018

120 unikalnych fotografii i kronik w Domu Spotkań z Historią: najlepsza od dwóch dekad wystawa o odbudowie stolicy

W dyskusji o odbudowie miasta dominują dwie oceny. Najbardziej radykalną sformułował pewien amerykański dziennikarz, który stwierdził, że "Warszawa jest tak brzydka, że pokochać może ją tylko rodzona matka". Żurnaliście zza oceanu w sukurs idą rodacy, którzy suchej nitki nie zostawiają na efektach pracy architektów, konserwatorów i budowlańców, m.in. na Starym Mieście, pogardliwie określanym najmłodszą starówką świata. Ich zdaniem powojenna odbudowa unicestwiła architektoniczne oblicze miasta, o którego charakterze decydowały budynki wzniesione na przełomie XIX i XX wieku.

Oponenci kontrują, że było to przedsięwzięcie nowatorskie - nigdy wcześniej nikt na taką skalę nie rekonstruował zniszczonego miasta oraz jego zabytkowej tkanki. Niemcy, Anglicy, Francuzi, Holendrzy czy Włosi odbudowywali po wojnie tylko pojedyncze zabytki i wartościowe budowle.

Decyzja polskich władz o rekonstrukcji Traktu Królewskiego oraz Starego i Nowego Miasta stanowiła wyłom w obowiązującej wówczas doktrynie konserwatorskiej, sprzeciwiającej się odtwarzaniu architektonicznych pomników przeszłości. Wysiłek Polaków doceniła UNESCO, wpisując w 1980 roku Starówkę na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego.

Wystawa w Domu Spotkań z Historią, przygotowana przez Jerzego Majewskiego i Tomasza Markiewicza, jest próbą pogodzenia obu dyskursów. Na ekspozycję składa się ponad 120 archiwalnych fotografii (wiele z nich jest prezentowanych publicznie po raz pierwszy) w układzie chronologicznym. Wystawę otwierają zdjęcia wojennych zniszczeń: gruzów getta, ruin najważniejszych ulic i placów (Marszałkowskiej, Krakowskiego Przedmieścia), staromiejskiego rynku. Kolejna część obrazuje odbudowę - nie tylko sztandarowych zabytków, lecz także prywatnych kamienic, sklepów oraz zakładów usługowych.

W DSH znalazły się także fotografie dokumentujące budowlane barbarzyństwo. Władze zezwalały na burzenie wielu nadających się do odbudowy czynszówek lub ogałacanie ich z dekoracji, rzekomo niesłusznych ideologicznie.

Trzecią część stanowią fotografie nowych obiektów i dzielnic: osiedla MDM i Muranowa, gmachów rządowych oraz Pałacu Kultury. Ekspozycję uzupełniają fragmenty kronik filmowych oraz audycji radiowych z lat 40. i 50.

Majewski i Markiewicz starają się pokazać obiektywny obraz odbudowy, na kształcie której zważyły względy polityczne. Ignorując prawa własności, nie licząc się z rzeczywistymi potrzebami mieszkańców, burzono kwartały kamienic, żeby zrobić miejsce pod Pałac Kultury. Uniemożliwiano rekonstrukcję zniszczonych nieruchomości prywatnym właścicielom lub ukrywano ich starania przed społeczeństwem.

Wystawa w DSH uświadamia, że Warszawa była polem eksperymentu polityczno-urbanistycznego. W innych realiach być może miasto zyskałoby oblicze, które spodobałoby się nie tylko rodzonej matce, lecz także dziennikarzom z Ameryki.

@RY1@i02/2011/136/i02.2011.136.196.024a.001.jpg@RY2@

Budowa Pałacu Kultury

Cezary Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.