Neon z przeboju Kombi
Słynny warszawski hotel stracił logo. Kolejny relikt peerelowskiego designu odszedł do lamusa.
Kiedy na początku lat 70. na parceli u zbiegu ul. Królewskiej i pl. Małachowskiego pojawiły się dźwigi i buldożery, warszawiacy z niesmakiem odwracali wzrok. Mieszkańcy stolicy nie chcieli wybaczyć władzy, że zniszczyła zabytkowe ruiny pałacu Kronenberga, a znajdującą się w prestiżowej lokalizacji działkę zostawiła na kilka lat odłogiem. Wydawało się, że żadna nowa budowla nie powetuje bezsensownej rozbiórki. A jednak oddany do użytku w 1976 roku gmach hotelu Victoria błyskawicznie stał się obiektem marzeń - nie tylko obywateli syreniego grodu. Zbudowany przez szwedzką firmę Skanska obiekt stał się synonimem luksusu. Warszawski Intercontinental przyćmił nawet sopockiego Granda, uważanego dotychczas za najbardziej ekskluzywny hotel w PRL.
Na tle peerelowskiej szarzyzny budowlanej Victoria wyróżniała się białą elewacją i odblaskowymi oknami w kolorze miedzianym. Tak się wtedy budowało na całym świecie, co prawda raczej w kurortach niż w stołecznych centrach staromiejskich ale u nas było to novum. O luksusach ukrytych za nieprzezroczystymi szybami krążyły legendy - głównie dlatego że nawet bardzo dobrze zarabiającego Kowalskiego nie było stać na skorzystanie z hotelowej oferty m.in. restauracji Boryna i słynnego night clubu Czarny Kot. Legendę Victorii utrwaliło kino. W gmachu kręcono sceny m.in. do "07 zgłoś się", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", "Misia" "Piłkarskiego pokera", "Wielkiego Szu" i "Kingsajzu". Nie przypadkiem bohaterowie "Wielkiej majówki" przebałaganiają skradzioną gotówkę właśnie przy Królewskiej 11 - w latach 70. i 80. Victoria była najlepszym miejscem, w którym można było zaszpanować szastaniem kasą.
Trafiła nawet na listy przebojów: "Victoria hotel, hotel twoich snów/Tutaj jak w telewizorze/Masz niebo i stereo raj" śpiewał zespół Kombi w hitowym "Hotelu twoich snów" (1978). W tym samym utworze Grzegorz Skawiński opiewał charakterystyczny neon na fasadzie. Nowi właściciele obiektu właśnie zdemontowali napis - kolejny relikt peerelowskiego designu i ikona warszawskiej popkultury odeszły do lamusa.
@RY1@i02/2011/019/i02.2011.019.196.042b.001.jpg@RY2@
Cezary Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu