Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Ruch społeczny walczy o wolne niedziele

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

SIÓDMY DZIEŃ TYGODNIA powinien służyć do odpoczynku i spędzania czasu z rodziną - twierdzi Społeczny Ruch Świętowania Niedzieli z Dolnego Śląska. I zapowiada, że wspólnie z księżmi z ambon będzie namawiał wiernych, by nie robili zakupów w hipermarketach

- Chcemy pokazywać ludziom, że mają prawo do odpoczynku w niedzielę i do życia rodzinnego - takie jest oficjalne założenie działalności Społecznego Ruchu Świętowania Niedzieli, który powstał w Legnicy. Jednak już dzisiaj jego założyciele i działacze przyznają, że ich rzeczywiste plany sięgają dużo dalej - chcą wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę. Najpierw tylko w swoim regionie, a później nawet w całym kraju.

Ruch zyskał już oficjalne poparcie samego ordynariusza diecezji legnickiej Stefana Cichego, a także przewodniczącego regionalnej NSZZ "Solidarność" Bogdana Orłowskiego.

Przyłączyły się do niego także akcje i stowarzyszenia katolickie, wiele lokalnych samorządowców oraz pracownicy legnickich supermarketów. Poparcia dla pomysłu nie wykluczają nawet niektórzy posłowie wywodzący z się z Legnicy. Ale duże sieci handlowe się nie boją. - Nas obowiązuje istniejące prawo, a to nie zakazuje handlu w niedzielę - mówią krótko.

- Pomysł zrodziło samo życie. Przez tysiąclecia niedziela była dniem świętym, i dopiero w ostatnich latach jej rola została sprowadzona do zwykłego dnia powszedniego - ubolewa ksiądz dr Bogusław Wolański, pomysłodawca Ruchu. Zarzeka się jednak, że nie chodzi mu o zmuszanie ludzi do tego, aby zamiast do supermarketu chodzili do kościoła. Ma to być rodzaj polityki prorodzinnej.

Podobnie myślą związkowcy z "Solidarności", którzy działając w Ruchu, chcą upominać się głównie o prawa pracowników sklepów. - W ubiegłym roku na 10 niedziel pracowałem 7. Jeżeli w niedzielę klienci nie przyjdą do sklepu, to nie będzie miało sensu jego otwieranie. Dlatego nie ma co apelować do samych sklepów, a właśnie do zwykłych ludzi - tłumaczy pracownik jednego z legnickich supermarketów, zaangażowany w działalność Ruchu. Właśnie taką strategię przyjął kościół.

- Chcemy prosić katolików, żeby w niedzielę nie szli na zakupy do hipermarketów, bo to zmusza innych ludzi do pracy - mówi wprost ks. Wolański.

W pierwszej fazie projektu polem walki o wolną niedzielę ma być głównie lokalna prasa i ambony w diecezjalnych kościołach. Faza druga ma mieć zasięg ogólnokrajowy.

Pomysłodawcy i członkowie Ruchu zapowiadają, że wkrótce do współpracy zaproszą posłów ziemi legnickiej, łącznie z tymi lewicowymi. Za ich pośrednictwem zamierzają lobbować w Sejmie o to, aby wprowadzono prawo zakazujące handlu w niedzielę. I niewykluczone, że na Wiejskiej znajdą popleczników. Poparcia dla idei ruchu nie wyklucza PiS, który już kilka lat temu wysunął pomysł całkowitego zakazu handlu w niedzielę. - Najpierw jednak musielibyśmy się spotkać i porozmawiać o szczegółach - deklaruje Adam Lipiński, wiceprezes partii, wybrany na posła w okręgu legnickim.

Po raz pierwszy ustawowo zakazać handlu w niedzielę chciał rząd AWS w 2001 roku, jednak ustawę zawetował ówczesny prezydent Aleksander Kwaśniewski. Za rządów PiS wprowadzono zakaz handlu w wybrane święta. Ustawa ta obowiązuje od października 2007 roku i zakazuje pracy osób zatrudnionych na podstawie stosunku pracy we wszelkich instytucjach i zakładach, których działalność główna polega na kupowaniu towarów w celu ich dalszej odsprzedaży (czyli także sklepach). Apteki i stacje benzynowe są spod zakazu wyjęte. Handel może też być prowadzony przez właścicieli jednoosobowych firm, osoby zatrudnione na umowy-zlecenia i o dzieło, a także franczyzobiorców oraz zatrudnionych na podstawie umowy agencyjnej.

@RY1@i02/2011/001/i02.2011.001.000.006a.001.jpg@RY2@

Fot. SE/East News

Do Społecznego Ruchu Świętowania Niedzieli przyłączyli się księża i związkowcy z "Solidarności"

Artur Kowalczyk

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.