Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Suplementy idą w pięty. Widzom

29 czerwca 2018

Reklama

Producenci leków sprzedawanych bez recepty agresywnie walczą o kieszenie Polaków, łamiąc przy tym zasady etyki. Tylko od początku tego roku Rada Reklamy podjęła dwie uchwały nakazujące zmiany w reklamach leków. Uznała, że naruszyły one kodeks etyczny.

- W kontekście reklam farmaceutyków Polacy skarżą się, że producenci wprowadzają ich w błąd, sugerując, że ich produkty mają właściwości lecznicze - mówi Konrad Drozdowski z Rady Reklamy. W jednej z ostatnich skarg padły zarzuty wobec suplementu Gold Omega 3 - widzowie skarżyli się, że reklama "straszy ludzi, z premedytacją używając dźwięku karetki na sygnale". "To się kojarzy ze strachem, a bazowanie na tak atawistycznym instynkcie ludzkim jest manipulacją" - napisał jeden ze skarżących. Nie dość tego argumentował, że hasło "strażnik twojego serca" jest nadużyciem zaufania odbiorcy i stanowi wykorzystanie braku doświadczenia i wiedzy przeciętnego konsumenta. Przypomniał, że suplementy diety nie są produktami leczniczymi, lecz zaledwie środkami spożywczymi. W efekcie Rada Reklamy uznała skargę i nakazała producentom dokonać zmian w telewizyjnym spocie.

Podobne zarzuty pojawiają się w przypadku innych specyfików. Szczególnie głośny był protest wobec reklamy szczepionek na pneumokoki i rotawirusy, szantażującej rodziców małych dzieci. Według odbiorców firma straszyła śmiercią dziecka.

I choć producenci dostają uwagi od Rady Reklamy, nie powstrzymuje ich to od produkcji kolejnych agresywnych reklam. Jak wynika z badań, rynek reklam firm farmaceutycznych rośnie lawinowo. Z ostatniego raportu domu mediowego MPG wynika, że w pierwszym okresie 2011 roku w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku nakłady firm farmaceutycznych na reklamy wzrosły o 26 proc. I jak twierdzą eksperci, to nie koniec imponujących wzrostów. Bo rynek suplementów to prawdziwa żyła złota - na leki bez recept i OTC Polacy wydali w ubiegłym roku 8 mld zł - o 500 mln zł więcej niż rok wcześniej. W tym dynamika wzrostu może być podobna. Głównie dzięki reklamie, która jest najważniejszym narzędziem napędzającym popyt. Z badań firmy E-ffectica wynika, że 49 proc. odbiorców dowiaduje się o nowym suplemencie właśnie z telewizji. - Producenci doskonale zdają sobie z tego sprawę - komentuje Agnieszka Skonieczna, starszy analityk rynku farmaceutycznego z firmy badawczej PMR.

Klara Klinger

klara.klinger@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.