Polacy mieli wracać. Nic z tego, będą wyjeżdżać
Do 2018 r. wyprowadzi się znad Wisły kolejne pół miliona rodaków
Według szacunków prof. Krystyny Iglickiej, demografa, rektora Uczelni Łazarskiego, w ciągu najbliższych pięciu lat wyjedzie z Polski kolejne 500-800 tys. osób, które dołączą do obecnych 2,1 mln polskich emigrantów. - Z naszych obserwacji wynika, że Polacy są w dalszym ciągu zainteresowani wyjazdami do pracy za granicę - potwierdza Agnieszka Żerek, dyrektor działającego na Wyspach biura porad prawnych Legalis.
Nadal będzie się więc zmniejszać liczba stałych mieszkańców (rezydentów) naszego kraju. A co za tym idzie - osłabnie siła naszego głosu w strukturach europejskich. Od 1 listopada 2014 r. wchodzi bowiem w życie część traktatu lizbońskiego wprowadzająca nowy system głosowania w Radzie UE. Dotychczas Polska miała w niej 27 głosów ważonych, tyle ile Hiszpania i zaledwie o dwa głosy mniej niż Niemcy, Francja, Wielka Brytania i Włochy. Za nieco ponad rok zacznie jednak obowiązywać system podwójnej większości, a przy głosowaniach będzie brana pod uwagę również liczba ludności państw, które popierają lub odrzucają dane rozwiązanie. Można więc sobie wyobrazić sytuację, w której przegramy któreś z ważnych głosowań tylko ze względu na zmianę metodologii Eurostatu, w wyniku której nasz kraj będzie liczył już nie 38,5 mln ludzi, ale o 1,4 mln mniej. Rezydentów realnie mieszkających nad Wisłą od co najmniej roku jest bowiem nad Wisłą 37,1 mln.
Przyszłych problemów z systemem emerytalnym (w przyszłości nie będzie komu pracować i utrzymywać starszego pokolenia Polaków) i stopniowej utraty pozycji w wyniku postępujących niekorzystnych zmian demograficznych nie zrekompensuje nam poprawa w statystykach dotyczących poziomu bogactwa w RP. Zmiana metodologii sprawi bowiem, że Eurostat na nowo przeliczy dane dotyczące np. wysokości PKB na mieszkańca w poszczególnych krajach Unii Europejskiej, także te historyczne.
Wówczas się okaże, że polski PKB per capita odpowiadał w ubiegłym roku nie 66 proc. średniej unijnej, lecz 68 proc. - wynika z naszych szacunków, które przedstawiliśmy w wydaniu DGP z 13 sierpnia tego roku. Może i na papierze będziemy więc bogatsi, ale zarazem mniej wpływowi na salonach w Brukseli.
@RY1@i02/2013/209/i02.2013.209.00000020c.802.jpg@RY2@
AP
Premier zapowiadał powroty z emigracji, ale się pomylił
Współpraca mwp
Janusz K. Kowalski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu