Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Hojny jak emeryt, oszczędny niczym przedsiębiorca

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

3,5 mld zł. Taką okrągłą kwotę podarowali w 2012 r. swoim wnukom i dzieciom seniorzy

Jak wynika z danych GUS, to oni są grupą, która najchętniej i najbardziej wspiera innych. Statystyczny emeryt przekazał w ubiegłym roku każdego miesiąca na rzecz innych dary o wartości 56 zł - wynika z szacunków DGP na podstawie wyników badań budżetów gospodarstw domowych prowadzonych przez GUS. Było to o 3,2 proc. więcej niż w roku poprzednim. W sytuacji gdy mamy 5,2 mln emerytów, to z rachunku wynika, że wydali oni na pomoc innym blisko 3,5 mld zł. Tymczasem osoby pracujące na własny rachunek wręczały co miesiąc dary warte 35 zł - o 15,9 proc. mniejsze niż w roku poprzednim. Jeszcze mniej hojni byli renciści, których pomoc dla innych gospodarstw domowych wynosiła przeciętnie 32 zł, pracownicy - 28 zł, i rolnicy - 25 zł.

Sowite wsparcie udzielane przez emerytów nie jest przypadkowe. - Wbrew powszechnej opinii nie są oni grupą silnie narażoną na ubóstwo. Mają pewne nadwyżki finansowe, którymi chętnie dzielą się z krewnymi - ocenia dr Małgorzata Sikorska, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Potwierdzają to dane GUS, bo według nich w ubiegłym roku przeciętny dochód rozporządzalny przypadający na osobę w gospodarstwie domowym emerytów był o ponad 6 proc. wyższy niż w gospodarstwach pracowników i wyniósł ponad 1361 zł. Emeryci nie są jednak krezusami. Ich grupa jest bardzo zróżnicowana i część seniorów potrzebuje sama pomocy - na przykład 0,8 proc. emerytów otrzymywało w ubiegłym roku świadczenia z ZUS w wysokości od nieco ponad 500 zł do 700 zł, a 8,1 proc. od 700,01 zł do 1000 zł. Najwięcej emerytów (13,8 proc.) miało świadczenia od ponad 1400 zł do 1600 zł.

Zdaniem prof. Henryka Domańskiego, socjologa z PAN, osoby w starszym wieku mają pewne nadwyżki finansowe, ponieważ ich potrzeby konsumpcyjne są mniejsze. Przekazują więc pieniądze lub prezenty swoim dzieciom i wnukom, bo widzą potrzeby swoich bliskich. Zwłaszcza w sytuacji, gdy bezrobocie szaleje i dotyka szczególnie młode osoby, które przez to często popadają w biedę - w ubiegłym roku w gospodarstwach domowych, w których przynajmniej jedna osoba była bezrobotna, 13 proc. żyło w skrajnym ubóstwie.

- Pomoc udzielana krewnym przez starsze osoby wynika także z naszej tradycji, w której rodziny się wspierają - twierdzi dr Sikorska. Dodaje, że tak było zawsze i tak na ogół pozostało.

Nie dziwi także to, że osoby pracujące na własny rachunek zacisnęły pasa i ograniczyły wsparcie dla innych gospodarstw domowych. - Między innymi dlatego, że mamy spowolnienie gospodarcze - wyjaśnia prof. Domański. Przy nim przedsiębiorstwa, szczególnie małe, tracą zamówienia na swoje wyroby i usługi. Pogarsza się więc sytuacja finansowa wielu firm i ich właścicieli. Czasy są tak trudne, że w IV kw. ubiegłego roku w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego zabrakło nawet pracy dla 79 tys. jednoosobowych firm i zniknęły one z rynku.

Nie widać poprawy koniunktury gospodarczej. Dlatego prawdopodobnie emeryci będą jeszcze mocniej wspierali swoich krewnych i inne osoby. Bo bez względu na kryzys ich dochody są pewne.

@RY1@i02/2013/107/i02.2013.107.00000030b.802.jpg@RY2@

Przeciętna wartość miesięcznych darów

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.