Elki sparaliżują miasta
Protest
Przedstawiciele pomorskich szkół jazdy wyjadą na ulice Gdańska w proteście przeciwko nowym przepisom dotyczącym ubiegania się o prawo jazdy. We wtorek 19 marca o godz. 10.30 ruszą kawalkadą spod stadionu PGE Arena w stronę urzędu wojewódzkiego. Za pośrednictwem wojewody mają przekazać list otwarty do premiera Donalda Tuska. - Spodziewamy się, że przez miasto przejedzie ok. 200 samochodów nauki jazdy - mówi nam Janusz Chmielowiec, przewodniczący protestu.
W liście przedstawiciele szkół jazdy wytykają błędy i absurdy nowej ustawy o kierujących pojazdami oraz towarzyszących jej rozporządzeń. Na przykład te związane z koniecznością wyrobienia w starostwie profilu kandydata na kierowcę (PKK). To zbędna biurokracja i utrudnianie życia kandydatom. - Aby gdański student zameldowany w Zakopanem mógł rozpocząć kurs, musi osobiście odwiedzić swoje zakopiańskie starostwo. Czy to ma być udogodnienie XXI wieku? - pytają w liście do premiera.
Zdaniem protestujących resort nie ma żadnej kontroli nad testami na egzaminie państwowym. - Żaden urzędnik nie jest w stanie poręczyć, że w pytaniach nie ma błędów, bo nikt oficjalnie nie sprawdził baz pytań - twierdzą.
Domagają się też ustawowego ustalenia ceny minimalnej za godzinę szkolenia. Ceny za kurs kształtują się od 750 do 1,6 tys. zł. A to, zdaniem protestujących, sytuacja patologiczna.
- Już 10 miesięcy temu alarmowaliśmy ministra Nowaka, że będzie kłopot z ustawą. Nie raczył nawet odpisać - mówi nam Janusz Chmielowiec. Dodaje, że podobny protest odbędzie się w Zielonej Górze. - W dalszej kolejności będzie Warszawa - zapowiada.
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu