Preferencyjne pożyczki nie rozwiązują wszystkich problemów
Wsparcie
Resort pracy chce zachęcać spółdzielnie socjalne, pracy i inwalidów do zwiększenia zatrudnienia. W obecnych warunkach jest to niemożliwe - twierdzą zakłady.
W Unii Europejskiej podmioty ekonomii społecznej - spółdzielnie socjalne, pracy i inwalidów, NGO-sy, stanowią 10 proc. przedsiębiorstw i zatrudniają 10 proc. pracowników. Polska zdecydowanie odbiega od tej średniej. Działa u nas jedynie 93 tys. takich jednostek - to 5 proc. ogółu podmiotów, a pracuje w nich 389 tys. osób - 2,5 proc. zatrudnionych.
W opinii resortu pracy wzmacnianie kapitałowe takich instytucji jest jednym z kluczy do zmniejszania bezrobocia i ograniczania wykluczenia społecznego. Gdyby do 2020 r., czyli do końca rozpoczynającej się perspektywy finansowej, udało się Polsce zbliżyć do średniej UE - a taki jest cichy cel MPiPS - wówczas w Polsce działałoby w sumie ok. 186 tys. podmiotów ekonomii społecznej zatrudniających w sumie ponad 1,5 mln osób. Stąd pomysł resortu pracy zasilania tych instytucji nie tylko pomocą bezzwrotną z Unii Europejskiej, ale i pożyczkami na preferencyjnych warunkach. Pieniędzmi na nie zarządza BGK, który prowadzi pilotażowy projekt. - Z pożyczek o łącznej wartości ponad 11 mln złotych skorzystało już prawie 130 podmiotów ekonomii społecznej. A do połowy 2015 r. zamierzamy rozdysponować w ten sposób kolejnych 25 mln zł - tłumaczy Marek Szczepański, dyrektor zarządzający Pionem Funduszy Europejskich BGK.
Podmioty zatrudniające osoby wykluczone społecznie czy niepełnosprawne chwalą możliwość skorzystania z preferencyjnych pożyczek.
- Nie jesteśmy partnerami dla banków. A jeżeli już są skłonne udzielić nam kredytów, to na bardzo wysoki procent. Z tego punktu widzenia tanie pożyczki z BGK na rozwój działalności są korzystne - mówi Dariusz Bożek, wiceprezes fundacji Być Razem z Cieszyna.
Jednak jego zdaniem to wciąż za mało, aby podmioty ekonomii społecznej mogły się rozwijać. - Unia powinna przekazywać więcej środków na zakup maszyn i urządzeń, materiałów do produkcji, tworzenie miejsc pracy- dodaje.
To niejedyne oczekiwania tych instytucji od rządu.
- Przez zmianę sposobu dofinansowywania i znaczne obniżenie kwot dopłat do miejsc pracy osób niepełnosprawnych od 1 kwietnia tego roku zdecydowanie podskoczyły nam koszty. Możemy mieć problem z opłacalnością produkcji, a tym samym z utrzymaniem zatrudniania niepełnosprawnych - usłyszeliśmy w spółdzielni inwalidów Medbial.
Zakłady specjalne zwracają także uwagę, że administracja publiczna bardzo rzadko korzysta z ich usług.
- Co z tego, że są przepisy, które przy zamówieniach publicznych umożliwiają preferowanie podmiotów zatrudniających niepełnosprawnych i bezrobotnych, skoro w praktyce nie są wykorzystywane - tłumaczy Damian Staniszewski, wiceprezes spółdzielni Socjalnej Kreatywni z Bydgoszczy.
- Aby móc zwiększać liczbę etatów, trzeba mieć zamówienia, to warunek także u nas - dodaje.
@RY1@i02/2014/098/i02.2014.098.18300090d.802.jpg@RY2@
Pomoc dla podmiotów ekonomii społecznej
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu