Dzieci szczęścia nie dają
Ich wpływ na poczucie zadowolenia w rodzinie jest niewielki. Jeśli już, to raczej negatywny
Zdarza mi się, że wzdycham z rozmarzeniem, gdy pomyślę, na ile to rzeczy byłoby mnie stać, gdyby nie trójka dzieci. Kiedy podliczam wydatki, wychodzi, że wydajemy 4-5 tys. zł miesięcznie: przedszkole, niania, szkoła, zajęcia dodatkowe, wyjazdy, ubrania, jedzenie... Wystarczyłoby odkładać te pieniądze przez rok - wychodzi lekką ręką 50 tys. zł - żeby kupić dobry samochód lub pojechać w podróż dookoła świata. Oburzające? Przecież wiadomo, że nie zamieniłabym dzieci na auto. A każdy dobrze wie, że nie liczą się pieniądze, tylko radość, którą nam dają. I to, że będzie miał nam kto na starość "podać szklankę wody". W takim w każdym razie przekonaniu żyłam do tej pory. Dlatego zamarłam, kiedy kilka dni temu natrafiłam na artykuł amerykańskiej dziennikarki Jennifer Senior w "New York Magazine". Wywraca w nim wszystkie potocznie przyjmowane tezy, udowadniając, że dzieci szczęścia nie dają. I przytacza niezliczone badania, które zgodnie wskazują, iż rodzice nie przepadają za swoją rolą - by nie powiedzieć dosadniej, że jej nie cierpią - a posiadanie potomstwa wcale nie przynosi satysfakcji życiowej. I choć takie twierdzenie kłóci się z tym, co powszechnie myślimy o rodzicielstwie, materiał dowodowy jest mocny.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.