Dziennik Gazeta Prawana logo

Skrócenie procedur ułatwia znalezienie pracy

29 czerwca 2018

MIROSŁAW HISZPAŃSKI Dobry wynik w wyszukiwaniu etatów zależy od kontaktu z pracodawcami. Sprawdzamy, jakie mają potrzeby, i szkolimy kandydatów

Instytut Badawczo-Szkoleniowy Sp. z o.o. z siedzibą w Olsztynie realizuje na terenie Podkarpacia pilotaż Partnerstwo dla Pracy, w którym testowane jest zlecanie usług aktywizacji bezrobotnych agencjom zatrudnienia. Na czym polegały państwa zadania?

Celem pilotażu było sprawdzenie skuteczności poszukiwania etatów dla osób bezrobotnych przez podmiot prywatny we współpracy z urzędem pracy. Zostaliśmy zobowiązani do kompleksowego zajęcia się bezrobotnymi z terenu trzech powiatów: tarnobrzeskiego, krośnieńskiego i przeworskiego. Mogli oni korzystać m.in. z konsultacji, szkoleń, terapii i spotkań grup wsparcia oraz zorganizowanej opieki nad dziećmi. Rezultatem tych działań miało być znalezienie pracy dla nich.

Jakie wyniki udało się osiągnąć? Czy prywatny podmiot poradził sobie z aktywizacją osób wymagających wsparcia w poszukiwaniu etatu?

Projekt rządowy zakładał osiągnięcie efektywności zatrudnieniowej dla uczestników programu na poziomie nie mniejszym niż 35 proc. oraz utrzymanie zatrudnienia przez minimum 3 miesiące przez co najmniej 50 proc. osób, które zaczęły wykonywać obowiązki. Na niespełna 1 tys. bezrobotnych biorących udział w projekcie znaleźliśmy pracę dla 740, a więc dla ponad 70 proc. skierowanych do nas osób. Każda z nich otrzymała zatrudnienie na co najmniej 1 miesiąc. Ile osób utrzyma tę posadę, będziemy w stanie ocenić dopiero po dokonaniu ostatecznej oceny projektu.

To pozytywna informacja. Jaka jest przyczyna osiągnięcia tak dobrego rezultatu?

Dobry wynik w wyszukiwaniu etatów dla bezrobotnych jest efektem naszego sposobu kontaktu z pracodawcami, odwrotnego od tego, który prezentują urzędy pracy. Służby zatrudnienia najpierw ustalają budżet na dany cel i na jego podstawie planują szkolenia, a następnie szukają pracy dla ich uczestników. My w pierwszej kolejności postanowiliśmy dotrzeć do pracodawców, diagnozowaliśmy, jakie mają potrzeby zatrudnieniowe i jakich umiejętności wymagają od przyszłych pracowników. Z analizowanych przez nas badań rynku pracy wynika bowiem, że aż 70 proc. zatrudniających w ogóle nie udostępnia do publicznej wiadomości informacji o miejscach pracy.

Jakiego wsparcia trzeba było jednak udzielić osobom poszukującym zatrudnienia, aby mogły rozpocząć świadczenie obowiązków?

Doprowadzenie uczestników projektu do zatrudnienia było możliwe m.in. dzięki uzupełnianiu ich kompetencji pod kątem wymagań konkretnego pracodawcy. Wysoką skuteczność w znajdowaniu etatów dla uczestników projektu zawdzięczamy też dobrej organizacji działań. Między pozyskaniem firmy a przygotowaniem bezrobotnego nie może minąć zbyt wiele czasu. W urzędzie pracy procedura ta trwa czasem nawet 8 miesięcy, kiedy to urząd czeka na ogłoszenie pracodawcy, a następnie organizuje przetarg na usługi szkoleniowe. Nam udało się wszystkie procedury maksymalnie skrócić.

Jak długo trwało przygotowanie kandydata do zatrudnienia?

Przygotowanie uczestnika projektu do pracy trwało z reguły od kilku do kilkunastu dni. Mieliśmy świadomość, że żadna firma nie poczeka kilku miesięcy na średnio lub nisko wykwalifikowanego pracownika, a takiego rodzaju stanowiska z reguły są dostępne dla osób długotrwale bezrobotnych.

Pojawiają się zarzuty, że zatrudnienie na 1 miesiąc osób, które są długotrwale bezrobotne, jest nieetyczne.

Nie zgodzę się z tym stwierdzeniem. Dla osób, które średnio od 4 lat nie mają pracy, a takimi zajmowaliśmy się w projekcie, powrót na rynek pracy i mobilizacja, by ją podjąć choćby na chwilę, może dawać wymierne efekty. Dla wielu bezrobotnych już samo podjęcie zatrudnienia stanowiło duże wyzwanie. Utrzymanie pracy przez taką osobę stanowi zawsze pewien kłopot, bo zależy z jednej strony od autonomicznej decyzji pracodawcy, który może nie chcieć zatrzymać danej osoby, a także od woli pracownika, który również może nie zgodzić się na kontynuowanie zatrudnienia.

@RY1@i02/2014/001/i02.2014.001.18300100a.802.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Mirosław Hiszpański, prezes zarządu Instytutu Badawczo-Szkoleniowego Sp. z o.o. z siedzibą w Olsztynie

Rozmawiała Karolina Topolska

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.