Zmiana społeczna: Mentalne barykady hejtu
Światopoglądowo Polska nie tylko jest pęknięta na pół. To wiemy od lat. Ważniejsze, że obie strony sporu - lewa i prawa - nawzajem obrzucają się najbardziej wymyślnymi epitetami. Wkurzenie narasta. Pytanie, czy wybuchnie
Immanuel Kant ujął to prosto: niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie. Polacy, choć filozofia jako dziedzina wiedzy jest im raczej obca, akurat tę dewizę opanowali do perfekcji. Nikt im niczego nie nakaże, bo oni wiedzą wszystko najlepiej. A już szczególnie dobrze wiedzą, co mają myśleć w kwestiach obyczajowych. Niestety, zgodnie z zasadą ujętą w smutnym filmie Marka Koterskiego o polskiej duszy "Dzień świra", gdzie pada słynna kwestia "moja prawda jest najmojsza". Czyli niekoniecznie przy poszanowaniu innych poglądów.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.