Niesamodzielni skazani na pomoc rodziny
ŚWIADCZENIA Od 22 lat jesteśmy w Unii Europejskiej. Niestety nie przekłada się to na sytuację gospodarstw, w których są osoby niepełnosprawne. Podobnie jak w krajach słabo rozwijających się cały ciężar opieki nad nimi spoczywa na barkach najbliższych
Zwiększenie wskaźnika dzietności to niejedyne wyzwanie, które stoi przed polityką społeczną. Ważne jest również stworzenie kompleksowego systemu opieki nad osobami niepełnosprawnymi, a w szczególności takimi, które są niesamodzielne. Obecny model, który sprowadza się do tego, że jest ona sprawowana w warunkach domowych przez najbliższe osoby, wymaga zmian ze względu na niekorzystne tendencje demograficzne. Zdaniem ekspertów powinny one iść w kierunku rozwiązań mieszanych, gdzie oprócz bezpośrednich transferów pieniężnych dla opiekunów powszechnie dostępne będą alternatywne formy usług opiekuńczych. Tak jak jest to w innych krajach EU.
Wykluczeni opiekunowie
Najważniejszym elementem systemu pomocy w sytuacji, gdy to rodzina bierze na siebie ciężar opieki nad niesamodzielną osobą, są świadczenia dla opiekunów. Tymi podstawowymi są świadczenie pielęgnacyjne oraz specjalny zasiłek opiekuńczy, przy czym to pierwsze przysługuje głównie rodzicom mającym niepełnosprawne dzieci, bo warunkiem jego otrzymania jest doznanie uszczerbku na zdrowiu do momentu ukończenia 18 lub 25 lat. Z kolei, gdy niepełnosprawność powstała w okresie dorosłego życia, opiekun może liczyć na specjalny zasiłek opiekuńczy. Obydwie formy wsparcia różnią się zasadniczo pod względem wysokości, bo świadczenie wynosi 1300 zł miesięcznie, a specjalny zasiłek 520 zł, oraz warunkami uzyskania. Rodzice otrzymują bowiem wsparcie bez względu na wysokość dochodu, opiekunowie dorosłych osób niepełnosprawnych są zaś objęci kryterium dochodowym. To też powoduje, że część jest pozbawiona pomocy finansowej.
- Poza systemem wsparcia zostają również osoby należące do dalszej rodziny czy niespokrewnione z osobą niepełnosprawną. Mimo że sprawują opiekę, to świadczenia w ogóle im nie przysługują, bo nie są obciążone obowiązkiem alimentacyjnym - mówi Rafał Bakalarczyk, doktorant Instytutu Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego.
Zwraca uwagę, że w sytuacji kiedy to bliscy przyjmują na siebie rolę opiekunów, ograniczona jest możliwość uzyskania dodatkowego pozafinansowego wsparcia. Taka osoba nie może skorzystać np. z urlopu wytchnieniowego, który mógłby przeciwdziałać wyczerpaniu i wypaleniu opiekuna, dla którego codzienne zajmowanie się niepełnosprawnym jest często dużym obciążeniem. Przepisy nie przewidują też żadnych szczególnych rozwiązań dla osób, które godzą opiekę (a nie otrzymują wtedy świadczeń) z zatrudnieniem, np. elastyczniejszych warunków pracy. Ponadto obowiązujący system wsparcia powoduje, że w przypadku śmierci niesamodzielnego członka rodziny opiekun traci z dnia na dzień środki do życia. Ta ostatnia sytuacja ma szansę zmienić się od przyszłego roku, bo przygotowywana właśnie nowelizacja przepisów ma spowodować, że takie osoby będą mogły ubiegać się o zasiłek dla bezrobotnych lub świadczenie przedemerytalne.
Dzienne placówki
Sprowadzanie systemu opieki nad osobami niepełnosprawnymi tylko do pomocy finansowej powoduje, że zaniedbany jest rozwój innych jego elementów, które mogłyby stanowić istotną alternatywę dla opieki rodzinnej.
- Konieczne jest odwrócenie proporcji. To świadczenie dla osoby niepełnosprawnej oraz system usług ją wspierających powinien być podstawą, a opiekun rodzinny jedną z opcji. W praktyce w wielu miejscach w Polsce jest zaś głównym lub jedynym sposobem uzyskania adekwatnej pomocy - podkreśla dr Paweł Kubicki ze Szkoły Głównej Handlowej.
Jednak aby było to możliwe, osoby niesamodzielne musiałyby mieć dostęp do różnego typu usług opiekuńczych świadczonych w miejscu zamieszkania oraz w placówkach dziennego pobytu. Pewne obowiązki w tym zakresie mają gminy w ramach realizacji zadań wynikających z ustawy o pomocy społecznej. Są m.in. zobligowane do zapewnienia usług opiekuńczych osobom samotnym w miejscu zamieszkania. Świadczą je najczęściej pielęgniarki środowiskowe. Dla tych seniorów, którzy spełniają kryterium dochodowe, są one bezpłatne, dla pozostałych podlegają opłacie. Do zadań samorządów należy też prowadzenie placówek zapewniających dzienną opiekę. Zalicza się do nich m.in. środowiskowe domy samopomocy, domy dziennego pobytu czy mieszkania chronione. Jednak liczba takich miejsc opieki pozarodzinnej jest dalece niewystarczająca w porównaniu do zapotrzebowania. Potwierdził to chociażby NIK w niedawno opublikowanych wynikach kontroli sprawdzającej, jak samorządy zapewniają pomoc osobom starszym.
Odpowiedzią na brak miejsc gwarantujących dzienną opiekę ma być rządowy program "Senior-WIGOR", który zakłada udzielanie gminom budżetowego dofinansowania do zakładania i utrzymania takich placówek. Jego pierwsza edycja odbyła się w ubiegłym roku.
- Sam pomysł jest dobry, ale ma on swoje wady. Należy do nich sposób finansowania oraz rodzaj usług oferowanych osobom starszym. Nie mają one charakteru typowo opiekuńczego, tylko służą raczej zachowaniu aktywności społecznej i wypełnieniu czasu wolnego - uważa Paweł Kubicki.
Kolejnym elementem systemu opieki są instytucje całodobowej opieki. Są to przede wszystkim prowadzone przez samorządy domy pomocy społecznej, chociaż coraz szybciej rozwija się sektor prywatnych domów seniora. Podobnie jak świadczenia dla opiekunów jest to dosyć kosztowna forma opieki, która wymaga poniesienia znacznych nakładów finansowych ze strony gminy oraz rodziny. Na przykład w samorządach, które były kontrolowane przez NIK, wydatki na jedną osobę umieszczoną w placówce DPS wynosiły rocznie 16,3 tys. zł, podczas gdy dla osób, które miały przyznane usługi opiekuńcze 4,2 tys. zł. Były więc cztery razy niższe. Dlatego o ile jeszcze kilka lat temu znalezienie wolnego miejsca w DPS było problemem, o tyle teraz poza dużymi miastami, gdzie zdarzają się kolejki, przyjmują one na bieżąco seniorów. Nie oznacza to jednak, że w sytuacji, gdy opieka nad członkiem rodziny zaczyna być coraz większym obciążeniem dla opiekuna lub niemożliwe jest jej dalsze zapewnianie w warunkach domowych, nie jest zapewniane wsparcie wyłącznie instytucjonalne. Dla takiej osoby szuka się miejsca najpierw w placówce medycznej, np. zakładzie pielęgnacyjno-opiekuńczym, w którym większość kosztów ponosi NFZ.
@RY1@i02/2016/083/i02.2016.083.18300290a.802.jpg@RY2@
Świadczenia rodzinne na niepełnosprawne dzieci w krajach UE
Michalina Topolewska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu