Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Bezrobocie ukrywa się na wsiach

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

ZATRUDNIENIE Ubytek 0,5 mln osób nie spowoduje spadku produkcji rolnej

Oficjalnie bez pracy jest w sektorze rolnym tylko 46,3 tys. osób - tylu zarejestrowanych bezrobotnych miały pod koniec lutego gospodarstwa rolne. To zaledwie 2,8 proc. ogólnej liczby osób bez zajęcia zapisanych w kartotekach urzędów pracy - wynika z danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Jest ich tak mało, ponieważ w większości rolnicy, którzy nie mają pracy, nie mogą się zarejestrować w pośredniakach jako osoby bezrobotne, nawet wtedy jeśli wcześniej pracowali dodatkowo na etacie poza rolnictwem. Zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy bezrobotnym może być tylko ta osoba, która nie jest właścicielem lub posiadaczem nieruchomości rolnej o powierzchni użytków rolnych przekraczających 2 hektary przeliczeniowe. Te restrykcyjne przepisy sprawiają, że kilkaset tysięcy rolników, choć praktycznie nie ma zajęcia albo ma go bardzo mało, to nie trafia do oficjalnych statystyk bezrobocia.

- W ubiegłym roku rolnictwo ukrywało ok. 500 tys. takich osób - szacuje dr Bożena Karwat-Woźniak z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Podkreśla, że bez nich produkcja rolna by nie ucierpiała. Jej zdaniem ukryte bezrobocie w tej branży wynika przede wszystkim z dużego rozdrobnienia polskiego rolnictwa w sytuacji, gdy przybywa w nim różnego typu maszyn i nowoczesnych technologii. W efekcie jest coraz mniej pracy dla ludzi. Potwierdzają to między innymi dane Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Według nich średnia powierzchnia gospodarstwa rolnego, wyliczona w związku z dopłatami unijnymi, wynosiła w ubiegłym roku 10,49 ha i była tylko o 0,58 ha większa niż przed ośmioma laty. W tym przeciętna powierzchnia takiego gospodarstwa w woj. małopolskim wynosiła zaledwie 3,98 ha, w podkarpackim - 4,71 ha, w świętokrzyskim - 5,57 ha, w śląskim - 7,42 ha, a w lubelskim - 7,58. Podobne dane przedstawia GUS. Wynika z nich, że aż 261 tys. gospodarstw ma 1-1,99 ha, 457 tys. od 2 do niespełna 5 ha, natomiast powierzchnia kolejnych 309 tys. wynosi od 5 do 9,99 ha. Tylko 33 tys. ma co najmniej 50 ha, które jak się szacuje, daje zatrudnienie dwóm osobom przez cały rok.

- Chłopskie gospodarstwa przechowują dużo bezrobotnych także dlatego, że na wsi, szczególnie na terenach typowo rolniczych, powstaje mało nowych miejsc pracy w przemyśle czy usługach. Znalezienie etatu jest tam bardzo trudne - ocenia dr Karwat-Woźniak.

W ocenie ekspertów ukryte bezrobocie w rolnictwie szybko nie zniknie. Głównie dlatego, że zwiększanie gospodarstw jest procesem powolnym. Właściciele niewielkich obszarowo gruntów nie chcą się ich pozbyć między innymi z tego powodu, że dzięki nim mają preferencyjne ubezpieczenie w KRUS. Inni trzymają się ziemi ze względu na dopłaty z UE.

W tej sytuacji wyróżniamy się mocno na tle krajów Unii Europejskiej pod względem odsetka osób zatrudnionych w tym sektorze gospodarki. Bo według oficjalnych danych, które nie uwzględniają bezrobocia ukrytego, aż ok. 7 proc. aktywnych zawodowo Polaków pracuje w rolnictwie - to prawie 2,5 razy więcej niż przeciętnie we Wspólnocie. Przy tym na przykład w Niemczech czy Wielkiej Brytanii wskaźnik ten jest aż dziesięciokrotnie mniejszy niż u nas.

@RY1@i02/2016/066/i02.2016.066.000001000.802.jpg@RY2@

Mamy dużo rolników

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.