Deregulacja podatków po aferze szpitalnej. Czy państwo da się reformować w weekend?
Rząd zapowiada deregulację podatków: aplikację do paragonów, szerszą milczącą zgodę i dłuższy termin na odwołania. Brzmi dobrze. Gorzej, że dzieje się to w cieniu afery szpitalnej i w tempie, które bardziej przypomina polityczne gaszenie pożaru niż spokojną reformę państwa.
Patrząc na tempo i styl, w jakim rząd powiadomił o konferencji dotyczącej podatkowych planów deregulacyjnych, trudno nie odnieść wrażenia, że pośpiech był wywołany popłochem po wybuchu afery szpitalnej. Zaproszenie na wspólne wystąpienie ministrów Macieja Berka i Andrzeja Domańskiego pojawiło się w sobotę, a dziennikarze dostali zaledwie półtorej godziny, by się akredytować. Taki tryb komunikacji to sygnał nerwowości, który w polityce pojawia się zwykle wtedy, gdy trzeba przykryć palący temat i szybko przedstawić wizję nowego, lepszego świata.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.