Dziennik Gazeta Prawana logo

Kajetan Lecter show

27 czerwca 2018

Sprawa Kajetana P. jest kolejnym sprawdzianem dla naszych mediów. Ale powtórki z cyrku o mamie Madzi nie będzie. Raz, że polski odbiorca na krwawe historie nie jest taki łasy, dwa - drastycznych tematów nie lubią reklamodawcy

Już początek był obiecujący. W mieszkaniu na warszawskim Żoliborzu znaleziono zmasakrowane ciało młodej kobiety. Gdy wyszło na jaw, że sprawcą zbrodni był bibliotekarz, chłopak z dobrego domu, z obsesją na punkcie Hannibala Lectera z "Milczenia owiec", historia zrobiła się iście filmowa. A że morderca pozostawał na wolności, w mediach zaczęło się podkręcanie spirali zainteresowania.

Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.