Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rośnie wirtualna przemoc

5 grudnia 2017

Fizycznej agresji przed lekcjami lub po nich nigdy nie doświadczyło 62 proc. 15-latków. Z cyberprzemocą spotkała się natomiast już jedna czwarta uczniów. Wśród nich są głównie dziewczynki

Te wnioski przynoszą badania mokotowskie prowadzone w grupie warszawskiej młodzieży przez Instytut Psychiatrii i Neurologii. Są powtarzane co cztery lata i jak przekonują eksperci, odzwierciedlają ogólnopolskie trendy. - Wręcz je wyprzedzają. Zazwyczaj to, co pokazują nasze raporty, po pewnym czasie widać na znacznie większej próbie - mówi Krzysztof Ostaszewski z IPiN, współautor badań.

Z najnowszej analizy wynika, że rośnie czas spędzany przez nastolatków w internecie. Ponad 3-4 godziny dziennie po sieci serfuje już 53 proc. dziewcząt, o 13 pkt proc. więcej niż w 2012 r. i aż dwa razy więcej niż w 2004 r. Chłopcy robią to rzadziej - spędzanie w taki sposób czasu deklaruje 36 proc. z nich. Przed czterema laty ich odsetek sięgał 23 proc.

Takie zachowanie znajduje odzwierciedlenie w przemocy, która coraz częściej przybiera postać wirtualnej.

- Komunikacja między młodymi ludźmi coraz częściej odbywa się przez sieć. Czasem cyberprzemoc jest działaniem celowym, ale niekiedy wynika z braku umiejętności czytania emocji. Bywa, że sprawca nie chce skrzywdzić drugiej osoby, a mimo to taki właśnie jest odbiór komunikatu - mówi dr hab. Jacek Pyżalski z Wydziału Studiów Edukacyjnych UAM w Poznaniu. Poza tym, jak dodaje, online dużo łatwiej jest powiedzieć rzeczy, których nie mówi się w twarz - w komunikacji przez WWW pojawia się więc wiele mechanizmów ułatwiających przemoc.

Jak wynika z najnowszej edycji badania, już 20 proc. 15-letniej młodzieży deklaruje, że przynajmniej raz w życiu doświadczyło dręczenia za pomocą nowych mediów. W 2012 r. takich osób było o 15 pkt proc. mniej. Zmieniły się też proporcje. Przed czterema laty częściej cyberprzemocy doświadczali chłopcy, teraz dziewczynki - jest ich więcej o 3 pkt proc. Rośnie też wśród nich odsetek tych, które są jej sprawczyniami.

- To naturalne z powodów psychologicznych. Chłopcy cały czas rozwiązują swoje problemy z użyciem siły, dziewczynki natomiast kierują się emocjami, dlatego ich działania są nakierowane na to, by zrobić komuś na złość. Internet jest idealnym do tego narzędziem, skala rażenia jest większa - tłumaczy psycholog z gimnazjum nr 10 w Warszawie.

I zapytany o powody odpowiada, że te nie zmieniają się od lat - najczęściej chodzi o zawód miłosny lub zazdrość.

Cyberprzemoc to pogróżki, wyśmiewanie się na portalach społecznościowych, ale także np. wykluczenie jednej osoby z klasy z grona znajomych online czy z komunikacji.

- To także zdjęcia zrobione w kompromitujących sytuacjach czy niepełnej garderobie. Rośnie jednak świadomość wśród nastolatków na temat kar grożących za cyberprzemoc. Dlatego w ostatnim czasie przybiera ona nową formę - ostrzeżenia w sieci, że w razie niespełnienia żądań zdjęcia wypłyną na światło dzienne - informuje psycholog jednego z warszawskich gimnazjów.

Najbardziej krzywdzące dla nastolatków (cyberprzemoc dotyczy głównie dzieci w wieku 13-16 lat) jest rozsyłanie zdjęć z kontekstem seksualnym oraz ujawnienie online tajemnic lub kompromitujących materiałów.

@RY1@i02/2017/235/i02.2017.235.00000030b.801(c).jpg@RY2@

Szkoła, Internet, przemoc

Klara Klinger

Patrycja Otto

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.