U nas znajdzie się miejsce dla każdego
Marta Walkowska-Lipko: Wolontariusz to nie człowiek, który ma nadmiar czasu, ale człowiek, który chce zrobić coś więcej dla innych
Czy MPW mogłoby istnieć bez wolontariuszy?
Wolontariat wpisany jest od samego początku w kulturę organizacyjną muzeum. Wolontariusze nie są dodatkiem ani wykonawcami najmniej atrakcyjnych zadań, których nie chcą wykonywać etatowi pracownicy. Pracują we wszystkich działach i wykonują bardzo różne zadania. Od najprostszych, niewymagających dużej wiedzy czy umiejętności, do bardzo skomplikowanych i wymagających dużych umiejętności. Przykładem mogą być wywiady z powstańcami dla Archiwum Historii Mówionej. Wszystkie przeprowadzane były przez wolontariuszy.
Wolontariat jest bezpłatny.
Ale nie bezinteresowny. Musi dawać możliwości rozwoju i realizacji. Wolontariusz to nie człowiek, który ma nadmiar czasu, ale człowiek, który chce zrobić coś więcej dla innych. My, jako organizator, musimy o tym pamiętać i ten czas szanować podwójnie, dobrze go spożytkować.
Kim są wolontariusze w Muzeum Powstania Warszawskiego?
Najmłodsi mają 14 lat, to dolna granica. Wyjątek robimy dla wolontariatu rodzinnego, kiedy dziecko przychodzi do nas z rodzicem. Górnej granicy wieku nie określamy. 75 proc. naszych wolontariuszy to ludzie młodzi, do 26. roku życia. Jest to bardzo duża grupa, ale najmniej stabilna. To wiek, kiedy szuka się swojego miejsca. Trochę popracują i idą dalej. Starsi, powyżej 60. roku życia, to bardzo świadome osoby. Doświadczone, z dużymi umiejętnościami i - co najważniejsze - dyspozycyjne. Jest ich 11-12 proc. Jest jeszcze grupa powstańców, którzy w pierwszych latach działalności muzeum byli bardzo aktywni, dzisiaj już zdrowie im na to nie pozwala. Jednak ciągle są w naszym gronie jako wolontariusze honorowi i tak zostanie.
Ile osób wspiera pracę muzeum?
W ciągu roku mamy 170-180 wolontariuszy na stałe. Około 70 akcyjnych, czyli takich, którzy nie są w stanie pracować systematycznie. Włączają się natomiast do pracy przy najważniejszych wydarzeniach w roku. Najczęściej umowy akcyjne podpisujemy z naszymi długoletnimi wolontariuszami, których sytuacja zmieniła się, mają mniej czasu, a nie chcą tracić z nami kontaktu.
Najważniejsze wydarzenie w roku to obchody rocznicowe. Potrzebujemy wtedy dużo więcej osób do pracy. Poza stałymi wolontariuszami i akcyjnymi włączają się wówczas tacy, którzy od lat wspierają nas tylko w tych dniach - jest ich około stu. Nie robimy specjalnej rekrutacji związanej z obchodami. Nie ma możliwości, że ktoś przyjdzie na początku lipca i zadeklaruje chęć pracy. Możemy go przyjąć, jeżeli zgłosi się dwa, trzy miesiące wcześniej.
Czy każdy może zostać wolontariuszem?
Właściwie tak. Zanim jednak zacznie z nami pracować, musi przejść wszystkie potrzebne szkolenia, a to wymaga czasu. Podobnie jest z wolontariuszami krótkoterminowymi - tacy zgłaszają się najczęściej na wakacje. Jeżeli chodzi o wykształcenie i zawód, to nie ma obowiązku wpisywania takich danych do ankiety. Jeżeli ktoś chce, żeby jego umiejętności były wykorzystywane, to dzieli się z nami. Większość naszych wolontariuszy to humaniści, ale mamy również umysły ścisłe.
Młody człowiek myśli o wolontariacie w MPW, ale nie jest pasjonatem historii. Ma wątpliwości, czy to miejsce dla niego. Co mu odpowiesz?
U nas znajdzie się miejsce dla każdego, kto chce uczciwie pracować. Wymagamy obowiązkowości, rzetelności i kultury osobistej. Jako Centrum Wolontariatu dajemy każdemu możliwość zdobycia i poszerzenia wiedzy. Jedni z tego korzystają, inni nie. Dla nich też się znajdzie praca. Jednak każdy wolontariusz musi mieć świadomość miejsca, w którym pracuje, a do tego potrzebna jest podstawowa wiedza o powstaniu. Dlatego jedno ze szkoleń dla kandydatów temu jest poświęcone. Praca w naszym wolontariacie wciąga. Zdarzają się tacy, którzy przyszli popracować tylko w czasie wakacji, a zostali na stałe i są bardzo aktywni.
A co tobie, Marto, daje praca w Centrum Wolontariatu?
Kiedyś sama byłam wolontariuszką, połknęłam bakcyla. Od 2010 r. moja praca zawodowa związana jest z wolontariatem. Wielkim szczęściem jest, kiedy człowiek robi w życiu to, co mu daje satysfakcję. Każdego dnia mam poczucie dobrze spełnionego obowiązku. Wiem, że koordynuję pracę ludzi, których połączyły wspólne pasje i wartości.
@RY1@i02/2017/147/i02.2017.147.21400060f.801.jpg@RY2@
Fot.: Marek Michalski, MPW
Marta Walkowska-Lipko, kierowniczka Centrum Wolontariatu Muzeum Powstania Warszawskiego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu