Wielka korekta uprawnień emerytalnych 2017
PRAWO Takiego roku jeszcze nie było w polskich ubezpieczeniach. Praktycznie nie ma miesiąca, żeby nie były wdrażane nowe przepisy. I to dotyczące nie tylko wcześniej przyznanych świadczeń, lecz także tych, które dopiero będą wypłacane. Jak każde zmiany - mają one swoje wady i zalety
Największe rozczarowanie czeka osoby już pobierające renty i emerytury. Oczekiwana przez wszystkich waloryzacja będzie naprawdę tylko symboliczna. Rząd jeszcze w połowie ubiegłego roku zapowiadał, że otrzymujący najniższe świadczenia, oprócz procentowej waloryzacji, mogą liczyć na specjalne dodatki.
Jednak po analizie wpływów i wydatków budżetowych okazało się, że nie ma na to pieniędzy. Co więcej, zapowiadana przez rząd podwyżka wszystkich świadczeń o 0,73 proc. także stała się nierealna. Po ogłoszeniu danych GUS za ubiegły rok okazało się, że wskaźnik waloryzacji wyniesie 100,44 proc. To zaś oznacza, że osoby uzyskujące świadczenia powyżej 2272,73 zł będą mieć zwiększone wypłaty o zaledwie 0,44 proc. Pobierający najwyższe świadczenia dostaną relatywnie najniższe podwyżki. Powody do zadowolenia mają natomiast osoby z minimalnymi emeryturami. Te, poczynając od 1 marca tego roku, wzrosną o 117,44 zł i będą wynosić tysiąc złotych brutto.
Jednocześnie od lipca tego roku zaczną obowiązywać specjalne zasady ochrony świadczeń najbiedniejszych emerytów i rencistów. Komornicy będą mogli zabierać na poczet niespłaconych długów tylko jedną czwartą najniższego świadczenia. Pozostałe 75 proc. nie będzie podlegać egzekucji.
To nie koniec nowości. Także w tym roku zostanie wprowadzona możliwość zmiany już prawomocnie wydanych decyzji organów rentowych. Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 28 lutego 2012 r. (sygn. akt K 5/11, Dz.U. poz. 251) nie mają one już prawa do bezterminowego wszczęcia postępowania z urzędu w celu weryfikacji prawa do emerytury lub renty albo ich wysokości. Z tego powodu prezes ZUS przygotował instrukcję, która wprowadzała pięcioletni okres umożliwiający wzruszenie decyzji organu. I to bez względu na powody. Po zmianach wprowadzonych przez nową ustawę z 10 lutego 2017 r. możliwość weryfikacji decyzji będzie zależeć od okoliczności sprawy. Jeśli więc decyzja została wydana na podstawie fałszywych dokumentów lub też świadomego wprowadzenia w błąd organu rentowego przez pobierającego świadczenie, to ZUS będzie mieć 10 lat na zmianę lub wręcz uchylenie decyzji. Okres 5-letni na zmianę treści takiego dokumentu będzie obowiązywać w przypadku, gdy po uprawomocnieniu się decyzji zostaną przedłożone nowe dowody. Okres 3-letni będzie obowiązywać natomiast w przypadku, gdy przyznanie świadczeń lub nieprawidłowe obliczenie ich wysokości nastąpiło na skutek błędu samego ZUS.
Ale najbardziej gorący w emeryturach będzie 1 października. To właśnie tego dnia wchodzą przepisy obniżające powszechny wiek emerytalny. Poczynając od tego dnia wnioski o emeryturę będzie można składać po ukończeniu 60 lat w przypadku kobiet lub 65 lat w przypadku mężczyzn. Jednocześnie ustawa zakłada utrzymanie obecnego podniesionego wieku emerytalnego (docelowo 67 lat), ale tylko w przypadku podlegania przez zainteresowanego 4-letniemu okresowi ochronnemu. To oznacza, że nawet jeżeli ktoś w 2017 r. skończy 60 lub 65 lat, to pracodawca i tak nie będzie mógł go zwolnić z pracy do czasu ukończenia podwyższonego wieku emerytalnego.
Jednocześnie 1 października to szczególnie ważna data dla byłych funkcjonariuszy podległych MSW. Tego bowiem dnia wchodzi w życie ustawa, która wprowadza nieznaną w polskim systemie emerytalnym zasadę, że za pracę można nie dostać żadnego świadczenia. Zero - tyle bowiem będzie wynosić podstawa wymiaru emerytury dla tych funkcjonariuszy, którzy od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r. pracowali w mundurowych i cywilnych formacjach podległych UB i SB. Czy to wszystkie zmiany w systemie emerytalnym? Nie wiadomo. W Sejmie na rozpatrzenie czeka rządowy dokument podsumowujący przegląd emerytalny, który zawiera rekomendację zmian. Część z nich zakłada wprowadzenie dodatkowych wymogów przy przechodzeniu na emeryturę.
Pobierający najwyższe świadczenia dostaną relatywnie najniższe podwyżki
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu