Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Społeczeństwo

Rząd przemycił bonus dla KRUS-owianek

18 marca 2019
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Rolniczki pobierające świadczenia z programu „Mama 4 plus” mogą przejść na korzystniejszą emeryturę rolniczą. Wystarczy, że dopłacą składki za lata brakujące do wymaganego stażu. Takiej możliwości nie dostały te matki, którym pieniądze wypłacać będzie ZUS

Nowy rodzaj świadczenia jest ukłonem wobec kobiet, które poświęciły się wychowaniu co najmniej czwórki dzieci i przez to nie wypracowały nawet minimalnej emerytury. Zgodnie z obowiązującą od 1 marca br. ustawą mogą otrzymać 1100 zł brutto miesięcznie w ramach programu „Mama 4 plus”.

Okazuje się jednak, że dla niektórych pań rząd jest jeszcze bardziej szczodry. Otóż kobiety, które po nowe świadczenie zgłoszą się nie do ZUS, lecz do rolniczego KRUS, mogą łatwo uzupełnić brakujący do pełnej emerytury rolniczej staż (25 lat). Wystarczy, że dopłacą składki (to tylko 136 zł miesięcznie) za brakujące lata. Co więcej: eksperci zauważają, że na dopłatę do minimalnego stażu rolniczki mogą wydać pieniądze otrzymane… z Mamy 4 plus. Dzięki temu nabędą prawo do emerytury z KRUS. Będą też mogły w przyszłości sięgnąć np. po dodatek pielęgnacyjny, a po ich śmierci rodzinie będzie wolno np. ubiegać się o zasiłek pogrzebowy czy rentę rodzinną.

Szansy takiej nie otrzymały natomiast panie, którym też zabrakło wysługi lat do minimalnej emerytury, ale swoje składki wpłacały do ZUS.

– To czysta polityka – stwierdza prof. Katarzyna Duczkowska-Małysz, ekonomistka z Kolegium Nauk Ekonomicznych Politechniki Warszawskiej. – Rząd wydaje pieniądze podatników przez wzgląd na możliwe korzyści polityczne przed zbliżającymi się wyborami – dodaje.

To nie pierwszy przypadek tworzenia specjalnych rozwiązań dla rolników. Kiedy w 2013 r. wszystkim ubezpieczonym w ZUS podniesiono wiek emerytalny, rolnicy wciąż mogli przejść na wcześniejszą emeryturę (aż do końca 2017 r.). Do dziś osoby mające gospodarstwa do 6 ha nie płacą też na ubezpieczenie zdrowotne, podczas gdy np. początkujący przedsiębiorcy korzystający z ulgi na start (zwolnienie przez 6 miesięcy z opłacania składek na ubezpieczenie społeczne) muszą uiszczać pełną składkę zdrowotną (342,32 zł miesięcznie).

– I to w sytuacji, kiedy rolnicy mają z reguły większe przychody niż mali przedsiębiorcy. To trzeba szybko zmienić – apeluje Jeremi Mordasewicz, ekspert ubezpieczeniowy z Konfederacji Lewiatan. © B10

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.