Rzecznikowski kontratak
Rzecznik finansowy podczas wczorajszej konferencji prasowej jednoznacznie wskazał, że jeśli jego urząd zostanie zlikwidowany, pogorszy się poziom ochrony konsumentów na rynku finansowym. Przypomnijmy: rząd przyjął projekt ustawy stworzony przez Ministerstwo Finansów, który przewiduje likwidację instytucji rzecznika i przekazanie jego kompetencji prezesowi Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Powinien on w najbliższym czasie trafić do Sejmu.
Mariusz Golecki, pełniący funkcję rzecznika finansowego, uważa, że obecne kompetencje prezesa UOKiK będą nie do pogodzenia z tymi przynależnymi rzecznikowi. Choćby dlatego, że nie sposób występować jednocześnie jako organ administracji rządowej, wcielający się w rolę niezależnego arbitra, oraz jako organ wyraźnie opowiadający się po stronie konsumentów. Ponadto dziś rzecznik finansowy jest niezależny od polityków – odwołanie go jest możliwe jedynie w nadzwyczajnych przypadkach. Prezes UOKiK zaś – zwracał uwagę Golecki – nie jest niezależny w świetle prawa. Szef rządu może go bowiem wymienić w ciągu jednego dnia.
Rzecznik finansowy przy okazji wskazał swoje osiągnięcia z ostatnich pięciu lat. W tym czasie trafiło do jego biura 225 tys. pytań i wniosków, a także 100 tys. wniosków o wszczęcie postępowania, a pracownicy biura udzielili 125 tys. porad.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.