Dziennik Gazeta Prawana logo

Kiedy byłby dobry czas na zmiany?

18 października 2020

O „piątce dla zwierząt”, czyli nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt uchwalonej we wrześniu przez Sejm, która w zeszłym tygodniu wróciła z Senatu z poprawkami, pisano głównie, że projekt i zarządzona dyscyplina w klubie PiS służyły wyłącznie próbie sił wewnątrz obozu władzy. Czasem powoływano się na argumenty gospodarcze i finansowe, i to nie tylko w najgłośniejszej sprawie zakazu hodowli zwierząt futerkowych. Rozwodzono się nawet nad kosztami czipowania psów, co miałoby przekraczać możliwości przeciętnego gospodarstwa domowego. Najwięcej krytycznych uwag wobec ustawy można jednak streścić w słowach: „ustawa nie może być dobra, skoro to Jarosław Kaczyński doprowadził do jej uchwalenia”.

Do tej argumentacji nawiązuje także prof. Marcin Matczak w tekście „Jeśli nie jesteś zwierzęciem futerkowym, masz legislacyjnego pecha”, ale prawdą jest, że na nim nie poprzestaje. Tworzy raczej, nazwijmy to, unię personalną między ważną argumentacją a uprzedzeniem do szefa PiS. „(…) potrzebna jest selekcja problemów, które zasługują na rozwiązanie legislacyjne w pierwszej kolejności. OSR [ocena skutków regulacji – red.] dogłębnie analizuje problem oraz pokazuje, co się stanie, gdy się go nie rozwiąże. (…) U nas jednak błyskawiczny, intuicyjny OSR przeprowadza siedzący na kanapie przed telewizorem lub komputerem Jarosław Kaczyński. Jego ogląd sytuacji decyduje, jakie problemy się rozwiązuje, a jakich nie. Jeśli jesteś kotem albo innym zwierzęciem futerkowym, masz szczęście. Ale jeżeli znajdujesz się poza empatycznym zasięgiem emocji Kaczyńskiego, to masz pecha. To legislacja współczucia. To polityka indywidualnego wglądu w to, co dobre i słuszne” – pisze Marcin Matczak.

Pozostało 78% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.