Prawo w Sejmie łamane zdalnie. Reakcji raczej nie będzie
Część posłów złamała regulacje izby, głosując spoza terytorium RP. Ale władze sejmowe niespecjalnie się tym przejmują i wygląda na to, że będzie przyzwolenie na naruszanie przepisów
W zeszłym tygodniu opisaliśmy przypadek dwójki parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej (KO), którzy twierdzą, że na posiedzeniu Sejmu 14 sierpnia udało im się zagłosować zdalnie, będąc poza granicami kraju. Niewykluczone, że tego samego dopuścili się politycy z innych ugrupowań.
Problem w tym, że jest to złamanie zarządzenia nr 6 marszałka Sejmu z 27 marca 2020 r. w sprawie środków komunikacji elektronicznej umożliwiających porozumiewanie się na odległość udostępnianych posłom oraz innym uprawnionym do uczestniczenia w posiedzeniu Sejmu (§ 3, ustęp 1 tj.: „aby móc zdalnie uczestniczyć w posiedzeniu Sejmu, należy przebywać na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej”). I, co ciekawe, sejmowi informatycy twierdzą, że oddanie głosu z zagranicy jest niemożliwe z uwagi na wprowadzone ograniczenia techniczne powodowane względami bezpieczeństwa. Posłowie jednak zapewniają, że mimo tych barier technicznych udało im się zagłosować bez najmniejszych problemów.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.