Model francuski, czyli totalna demolka mediów
Ewentualna dekoncentracja przy użyciu prawa, które od lat 80. kształtowało media nad Sekwaną, radykalnie przebuduje polski rynek
Załóżmy, że Prawo i Sprawiedliwości z Solidarną Polską i Porozumieniem w końcu przystępują do zapowiadanej od kilku lat tzw. dekoncentracji mediów. Załóżmy, że – jak można wnosić z ostatnich wypowiedzi polityków prawicy ‒ przyjmują projekt odzwierciedlający jeden do jednego przepisy francuskie. Załóżmy, że ustawa zostaje przyjęta przez parlament, podpisana przez prezydenta i wchodzi w życie. Przedstawiamy krajobraz po bitwie – obraz polskiego rynku mediów przerobionego na modłę francuską.
We Francji przepisy antykoncentracyjne zapisano w art. 39‒41 ustawy audiowizualnej („Relative à la liberté de communication” ‒ „O swobodzie komunikowania się”). Dokument pochodzi z 1986 r. ‒ wtedy w PRL funkcjonowały tylko media państwowe i nielegalna prasa podziemna. Później ustawa była kilkakrotnie nowelizowana. Najszczegółowiej reguluje rynek naziemnej telewizji oraz radia, gdyż te media korzystają z dobra rzadkiego, jakim są częstotliwości.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.