Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Pestki, nie wielki przekręt

W przypadku Sławomira N. śledczy podejrzewają, że w procederze przyjmowania łapówek użyta została spółka DSBS Ltd. z Larnaki
W przypadku Sławomira N. śledczy podejrzewają, że w procederze przyjmowania łapówek użyta została spółka DSBS Ltd. z Larnaki
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

K woty, które wymienia się w kontekście zarzutów korupcyjnych pod adresem Sławomira N. – jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi – nie są duże. Można nawet powiedzieć, że to pestki w porównaniu do skali, w której operowało choćby środowisko byłego pracodawcy Polaka i zarazem eksprezydenta Ukrainy Petra Poroszenki.

Te kilkaset tysięcy euro wnoszone aportem do firm słupów czy łapówki, które przypisuje się N., to dobry początek, by solidnie i długotrwale się bawić w należących do otoczenia Poroszenki klubach fitness 5 ełement, w których po treningu można napić się dobrego wina i popatrzeć na panie tańczące na rurze. Na porządnego oligarchę Sławomir N. jednak potencjału nie miał. Co najwyżej na drobnego cwaniaka, czyli biznesiuka (rzeczownik oznacza kieszonkowego, niegrypsującego biznesmena i pochodzi od połączenia słów „biznes” i „pizdiuk”).

Przyjaciele z najbliższego kręgu Poroszenki podpisywali kontrakty z marynarką wojenną na dostawy warte miliony dolarów. Sprzedawali ministerstwu obrony granatniki i moduły bojowe do pojazdów opancerzonych za „godną” cenę (co przedstawiliśmy w napisanym wspólnie z Michałem Potockim reportażu „Krzyształowy fortepian”). Dokonywali rejderstw (przejęć) na rywalach biznesowych nawet z państw zachodnich. Robili biznesy w separatystycznym Naddniestrzu i współpracowali z mołdawskim oligarchą oraz sutenerem Vladimirem Plahotniukiem. Jak każdy porządny biznes, który żeruje na państwie i polityce, poroszenkowcy doskonale legendowali związki między konkretnymi przedsiębiorstwami a wygrywanymi przetargami czy pobieranymi prowizjami. Nie obnosili się z bogactwem. Jedni dbali o zarobek i zarządzanie, inni pilnowali – nazwijmy to umownie – bezpieczeństwa kontrwywiadowczego interesów. Kolejni budowali i pielęgnowali kanały komunikacji w świecie polityki.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.