Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka

Jak zmienić ordynację bez zmieniania konstytucji

Problem polega na takim połączeniu różnych mechanizmów wyborczych, by na końcu wynik w mandatach startujących ugrupowań oddawał poparcie, jakie otrzymały w skali kraju
Problem polega na takim połączeniu różnych mechanizmów wyborczych, by na końcu wynik w mandatach startujących ugrupowań oddawał poparcie, jakie otrzymały w skali kraju
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Połowa okręgów jednomandatowych i połowa proporcjonalnych – to jeden z możliwych wariantów zmian, nad jakimi pracuje parlamentarny zespół. Inne koncepcje, jak wybory większościowe, są mniej pewne

Ruszyły merytoryczne prace parlamentarnego zespołu do spraw ordynacji mieszanej. Na razie posłowie mają razem z ekspertami dokonać przeglądu możliwych koncepcji i ocenić je pod kątem możliwości wprowadzenia w Polsce. Główną barierą dla zmiany mechanizmu wyborów do Sejmu, który miałby łączyć wybory w okręgach jednomandatowych z proporcjonalnymi, jest konstytucja. Zapisano w niej, że wybory do Sejmu są powszechne, równe, bezpośrednie, tajne i, co najważniejsze w tym kontekście, proporcjonalne.

– Gdyby system mieszany sprawiał, że dominującą cechą tych wyborów byłaby większościowość, to byłoby niezgodne z konstytucją, w której zapisana jest proporcjonalność – podkreśla konstytucjonalista dr. hab. Ryszard Piotrowski.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.